Premier Donald Tusk mianował Mikołaja Dowgielewicza szefem Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.
- Tusk ściągnął mnie z Brukseli - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim, w radiu Tok FM, nowy szef UKIE. Jego zdaniem, premier potrzebował kogoś, kto zapewni w rządzie koordynację polityki europejskiej i wprowadzi mechanizm wczesnego ostrzegania. - Powinniśmy identyfikować problemy i znać sposoby ich rozwiązywania, jeszcze zanim się pojawią - stwierdził Dowgielewicz. Przyznał, że postawiono przed nim trudne zadania. - W 2011 r. Polska będzie przewodniczyć Unii Europejskiej. Musimy się do tego dobrze przygotować - wyjaśnił szef UKIE. Dodał, że trzeba będzie przeszkolić kilkuset polskich urzędników, którzy będą obsługiwać pracę ponad dwustu grup roboczych w Radzie Unii Europejskiej.
Dowgielewicz mówił również o planowanych działaniach wynikających z podpisanego w grudniu w Lizbonie traktatu reformującego. Przypomniał, że traktat zakłada wspólną politykę energetyczną, zmiany w zarządzaniu unijną polityką zagraniczną oraz wprowadzenie nowych procedur legislacyjnych. Chodzi o inicjatywę obywatelską, w ramach której milion obywateli z kilku państw członkowskich będzie mógł wezwać Komisję Europejską do przedstawienia projektu aktu prawnego w dziedzinach objętych zakresem kompetencji Unii.
Przed nominacją na stanowisko sekretarza stanu w UKIE Dowgielewicz był między innymi rzecznikiem unijnej komisarz ds. relacji instytucjonalnych i strategii komunikacji.