Zarząd kontrolowanej przez rodzinę Kolańskich spółki Jutrzenka spodziewa się, że czekający od czerwca w KNF prospekt emisyjny wkrótce zostanie zatwierdzony.
Jan Kolański, prezes Jutrzenki, przyznaje jednak, że jeżeli koniunktura na GPW nie będzie sprzyjająca, Jutrzenka przesunie publiczną ofertę akcji. - Nie będziemy - podobnie zresztą jak inne firmy - sprzedawać walorów w sytuacji, gdy notowania mocno spadają. Inwestorzy skupiają się wtedy na ratowaniu portfeli - twierdzi prezes.
Drożej niż na rynku
Jutrzenka nie podawała ceny emisyjnej akcji. Planując wyemitować 1,4 mln walorów i uzyskać około 300 mln zł, spółka musiałby je sprzedać po około 214 zł. Tymczasem ostatnie notowania Jutrzenki oscylują na poziomie 160 zł. - Był moment, kiedy za akcje naszej spółki płacono po 250 zł - podkreśla prezes. - Oczywiście, będziemy dostosowywać cenę do realiów rynkowych, to jest normalne działanie. Sądzę jednak, że inwestorzy docenią możliwości, które spółka posiada i dobrze ocenią jej wartość - dodaje.
Pieniądze głównie