Reklama

Słodka Jutrzenka wysoko się ceni

Zarząd spodziewa się rychłego zatwierdzenia prospektu. Jednak nie planuje sprzedawać akcji przy spadającym rynku

Publikacja: 29.12.2007 07:12

Zarząd kontrolowanej przez rodzinę Kolańskich spółki Jutrzenka spodziewa się, że czekający od czerwca w KNF prospekt emisyjny wkrótce zostanie zatwierdzony.

Jan Kolański, prezes Jutrzenki, przyznaje jednak, że jeżeli koniunktura na GPW nie będzie sprzyjająca, Jutrzenka przesunie publiczną ofertę akcji. - Nie będziemy - podobnie zresztą jak inne firmy - sprzedawać walorów w sytuacji, gdy notowania mocno spadają. Inwestorzy skupiają się wtedy na ratowaniu portfeli - twierdzi prezes.

Drożej niż na rynku

Jutrzenka nie podawała ceny emisyjnej akcji. Planując wyemitować 1,4 mln walorów i uzyskać około 300 mln zł, spółka musiałby je sprzedać po około 214 zł. Tymczasem ostatnie notowania Jutrzenki oscylują na poziomie 160 zł. - Był moment, kiedy za akcje naszej spółki płacono po 250 zł - podkreśla prezes. - Oczywiście, będziemy dostosowywać cenę do realiów rynkowych, to jest normalne działanie. Sądzę jednak, że inwestorzy docenią możliwości, które spółka posiada i dobrze ocenią jej wartość - dodaje.

Pieniądze głównie

Reklama
Reklama

na akwizycje

- Jeśli uda się szybko zrealizować cele zapisane w prospekcie emisyjnym, to za dwa lata spodziewamy się co najmniej podwojenia skonsolidowanej sprzedaży z 2006 r. (436,2 mln przychodów i 20 mln zł zysku netto - przyp. red.) - chwali się prezes.

Z planowanych wpływów z emisji około 35 mln zł ma pochłonąć budowa centrum logistycznego w Kostrzynie, około 65 mln zł ma kosztować rozbudowa zakładu w Bydgoszczy, a pozostałe około 200 mln zł ma być przeznaczone na przejęcia firm z południowej i wschodniej Europy.

Jak wskazuje zarząd, kwota przeznaczona na akwizycje może okazać się niewystarczająca. Firma będzie się wtedy wspomagać m.in. wypracowanymi zyskami przez spółki z grupy, Kaliszankę i Ziołopex.

- Gdyby emisja akcji na razie nie doszła do skutku, to przymierzymy się do sfinalizowania jednej transakcji. Na zakup dwóch firm Jutrzenka potrzebuje emisji. Rozmowy trwają z większą liczbą podmiotów do przejęcia - mówi prezes.

Zarząd nie informuje, co to za firmy ani w jakiej branży działają - "słodkiej" czy "słonej". Wskazuje jednak, że ich przychody mieszczą się w przedziale od 10 do 130 mln euro rocznie. - Szukamy firm, które wniosłyby do naszego biznesu jakąś wartość dodaną, np. uzupełniłyby nasz portfel produktów. Muszą też mieć znaną markę i rozbudowaną sieć dystrybucji, żebyśmy mogli sprzedawać nasze produkty na rynkach zagranicznych - twierdzi prezes.

Reklama
Reklama

Zarząd zamierza rozszerzyć ofertę zajmującej się produkcją przypraw spółki Ziołopex. - Jesteśmy zainteresowani koncentratami spożywczymi oraz keczupami i musztardami - twierdzi prezes Kolański.

Możliwa deweloperka

Zakład produkcyjny Goplany ma zostać przeniesiony z Poznania do Kostrzynia. Wtedy uwolnią się grunty obudowane blokami mieszkalnymi. - Ich wartość jest znacząca. Rozpoczęliśmy analizy, aby móc jak najlepiej te tereny wykorzystać. Być może w grę wchodzi projekt deweloperski, jednak decyzje jeszcze nie zapadły - twierdzi prezes.

Jutrzenka planuje też emisję 4,55 mln akcji serii C dla Jana Kolańskiego, w zamian za udziały w Kaliszance i Ziołopeksie. Przy piątkowym kursie pakiet ten jest wart 637 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama