Od dłuższego czasu przygotowywana jest wielka fuzja, której finał ma nastąpić w I kwartale 2008 r. Chodzi o zamknięcie fuzji giełdowego producenta napojów Hoop z czeską Kofolą. W jej wyniku powstanie firma działająca aż na pięciu rynkach - poza Polską i Czechami również w Rosji, na Węgrzech i Słowacji - o rocznych przychodach sięgających 1,2 mld zł.
Większość polsko-czeskich transakcji polegała na przejmowaniu przez nasze spółki podmiotów zza południowej granicy. Przeciwwagą dla tych wszystkich zakupów może być jedna, ale za to wielka transakcja, jaką zawarto na początku czerwca 2007 r. Za ponad 0,5 mld zł czesko-słowacki fundusz Penta kupił wtedy polską sieć sklepów Żabka.
Nic na razie nie wyszło z hucznie, choć mało konkretnie, zapowiadanych wielkich przejęć firmy HTL-Strefa za oceanem. Polskiemu przedsiębiorstwu udało się za to kupić - za 23 mln euro - szwedzką spółkę Haemedic AB z siedzibą w Munka Ljungby.
Wśród zapowiadanych na 2008 rok ponadnarodowych fuzji wspomnijmy jeszcze o jednej. 18 grudnia walne zgromadzenie akcjonariuszy węgGedeon Richter zatwierdziło połączenie z należącą do Jerzego Staraka polską Polpharmą. Ta ostatnia wyceniana jest na około 3,3 mld zł. Gedeon, który notowany jest na giełdzie w Budapeszcie, wart jest prawie trzy razy więcej. W wyniku tej fuzji mogłaby powstać największa firma farmaceutyczna w Europie Środkowo-Wschodniej o kapitalizacji przekraczającej 5,3 mld USD (13,25 mld zł). Będzie ona wiceliderem, jeżeli chodzi o wartość sprzedaży leków na rynku polskim (z udziałem na poziomie 7,2 proc.), tuż za międzynarodowym gigantem GlaxoSmithKline (7,7 proc.). Będzie też numerem dwa w Rosji i zajmie trzecią pozycję na Węgrzech.
Każdy z każdym
Wróćmy do kraju i przypomnijmy sobie większe przejęcia w innych branżach. Na początek odzież. Prawie rok temu sfinalizowano kupno Galerii Centrum przez giełdową Vistulę & Wólczankę. Z kolei łódzkie Monnari Trade wzmocniło się, kupując większościowy pakiet udziałów w firmie Molton i przejmując tym samym kolejną znaną markę ekskluzywnych ubrań dla kobiet (wcześniej miała już dwie: Monnari i Pabię).
Sporo zmieniło się w 2007 r. w polskim sektorze spożywczym. Graal, pomorska spółka zajmująca się przetwórstwem rybnym, kupiła jesienią firmź Superfish. Jej dotychczasowy właściciel, norweska Orkla AAA, zainkasował 10 mln zł, a Graal zobowiązał się dodatkowo do spłaty długów przejmowanego podmiotu.
Eurocash podpisał umowę przedwstępną dotyczącą przejęcia udziałów w przedsiębiorstwie McLane Polska. Z kolei Emperia Holding, właściciel m.in. sieci handlowych Groszek i Stokrotka, przejęła kilka mniejszych spółek, zaś NorthCoast - dystrybutor importowanej żywności - mleczarnię Latteria-Tinis w Rzepinie (cena wyniosła 3,25 mln zł). Ani Emperia, ani NorthCoast nie zaspokoiły tym swoich apetytów. Pierwsza ze spółek nadal chce rozwijać sieć detaliczną, a druga wymieniana jest jako jeden z kandydatów do przejęcia producenta makaronów, spółki Malma.
Wiele działo się w szeroko rozumianej branży maszynowej. Giełdowy producent maszyn i urządzeń dla przemysłu wydobywczego Kopex może się pochwalić tym, że w październiku podpisał umowę przedwstępną na zakup 49 proc. udziałów w spółce Tiefenbach Polska. Wartość tego kontraktu to 850 tys. euro, czyli ponad 3,1 mln zł. W połowie listopada Kopex przejął kontrolę nad niemiecką spółką Hansen Sicherheiststechnik, producentem elektroniki dla górnictwa. Zakup kosztował polską grupę około 100 mln zł. Zaledwie kilka dni wcześniej Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne, czyli spółka zależna Kopeksu, podpisały umowę przejęcia 65,5 proc. akcji Zakładu Elektroniki Górniczej. Papiery odkupi za 32,7 mln zł od funduszu BBI Capital.
Grupa Famur (rywal Kopeksu w zmaganiach np. o ZEG) wzbogaciła się za to o kolejne pakiety akcji Odlewni Żeliwa Śrem. Dzięki ostatnim przejęciom (kupiła papiery warte 16 mln zł) ma już łącznie 85,1 proc. w kapitale przedsiębiorstwa. Producent pieców do obróbki cieplnej metali spółka Seco/Warwick (niedawny debiutant na GPW) kupił połowź akcji amerykańskiego Retech Systems LLC. Z kolei Kompap kupił wytwarzającą druki akcydensowe spółkę Bako. I zapowiada kolejne przejęcia.
Nie sposób nie wspomnieć o branży budowlano-montażowej, choć akurat w tym sektorze rok 2007 należał do najgorszych dla fuzji od dłuższego czasu. Wśród przedsiębiorstw, które dobrze sobie radziły w tych trudnych warunkach, wymienić należy grupę PBG, która powiększyła się w tym roku o osiem spółek (m. in. Hydrobudowy: Śląsk, Włocławek i "9" z Poznania). Budowlano-inżynieryjna Pol-Aqua (jeszcze nie będąc spółka giełdową) kupiła za 100 mln zł od Polnordu oddziały generalnego wykonawstwa. Później wyłożyła 70 mln zł na zakup Vectry z Płocka (przebijając ofertę Polimeksu-Mostostalu). Za blisko 80-proc. pakiet akcji Mostostalu Pomorze ma z kolei zapłacić ponad 48 mln zł. Teraz Pol-Aqua myśli już o kolejnych akwizycjach, skupiając się bardziej na rynku niemieckim, gdzie analizuje możliwość przejęcia co najmniej dwóch podmiotów.
Polimex-Mostostal nie mógł sipochwalić dużymi zakupami.
Jego akwizycje zaliczyć można do mniejszych: w czerwcu kupił za 3,5 mln zł Energotechnikę-Projekt, w lipcu za 2,1 mln zł - płocki Turbud, a we wrześniu za kolejne 3,5 mln zł - EPE ZRE z Rybnika. Przegrał natomiast bój nie tylko o Vectrę, ale również o zakup PRK-7. W 2008 roku firma ma jednak kupić coś tak wielkiego, że potrzebować będzie na to pieniędzy z nowej emisji.
Wspomnijmy jeszcze o kilku przejęciach dokonanych przez firmy ABM Solid i Erbud. Pierwsza kupiła m.in. od syndyka Wytwórnię Konstrukcji Stalowych w Grybowie (za 13,3 mln zł), a także udziały w spółkach: Trans-Energo (za blisko
5 mln zł) i Res-Almet (za 3,2 mln zł). Druga przejęła 75 proc. udziałów w spółce Rembet Plus
z Torunia (za 6 mln zł) oraz taki sam pakiet
w firmie Budlex (za 47,5 mln zł). Zarząd myśli o kolejnych zakupach, szczególnie intensywnie przyglądając się podmiotom, które specjalizują się w budownictwie drogowym lub inżynieryjnym. Na liście życzeń Energoinstalu, specjalizującego się w projektowaniu, produkcji, montażu i serwisie kotłów energetycznych, znajdują się z kolei dwie krajowe spółki: montażowa oraz specjalizująca się m.in. w regeneracji turbin. Ich zakup może pochłonąć 19 mln zł.
fot. a.c., a.w.
Marta Jeżewska
Dom Inwestycyjny BRE Banku
Na rynku finansowym 2007 rok upłynął pod znakiem fuzji Pekao i BPH, do której banki przygotowywały się od ponad roku. Odpowiedź na pytanie, jak to połączenie przebiegło, poznamy dopiero po ogłoszeniu wyników za pierwszy kwartał, na których odbiją się działania podjęte przez zadowolonych lub niezadowolonych klientów. W przyszłym roku czekają nas dwie duże transakcje: przejęcie mini-BPH przez GE Money oraz Getinu przez zagranicznego inwestora. Na razie największa nadchodząca fuzja to połączenie GE Money Bank z mini-BPH. W przypadku Getinu mówi się, że to hiszpański bank La Caixa ma być nowym inwestorem. Obecność Hiszpanów w Polsce ogranicza się do zaledwie jednego oddziału - trudno więc mówić o tym, że będzie to fuzja, raczej przejęcie banku przez nowego inwestora. Poza tym nie spodziewam się jakichś spektakularnych transakcji - takie operacje byłyby efektem decyzji zagranicznych inwestorów, a obecna sytuacja na międzynarodowych rynkach finansowych raczej takim ruchom nie sprzyja.
Szymon Araszkiewicz,
portal e-petrol.pl
W 2007 r. wiele mówiło się o połączeniu dwóch paliwowych gigantów, czyli Orlenu i Lotosu. Ostatecznie do fuzji nie doszło, ale szum na rynku nie sprzyjał realizacji strategicznych planów - Lotos przygotowuje się do wdrożenia wieloletniego planu rozwoju, a, jak wspominał prezes Paweł Olechnowicz, plotki na temat połączenia z Orlenem utrudniały negocjacje z bankami w zakresie jego finansowania. Wygląda na to, że - przynajmniej na jakiś czas - połączenie obydwu przedsiębiorstw jest kwestią zamkniętą. Za to w 2008 roku
będziemy mogli obserwować ruchy o charakterze międzynarodowym. Ważni gracze
z Europy Środkowej deklarują zainteresowanie przejmowaniem firm paliwowych
w regionie. Podobna deklaracja znalazła się również w nowej strategii Orlenu. Ewentualni kupujący mogą być zainteresowani np. firmami z Europy Południowej. Natomiast Lotos na razie takich inwestycji raczej nie będzie prowadził.
Kolejny rekordowy rok
Od pięciu lat mamy do czynienia z nieustannym wzrostem aktywności w zakresie fuzji i przejęć. Już w połowie listopada wartość ogłoszonych na świecie transakcji tego typu przekroczyła rekord z 2006 r. W sumie osiągnęły one kwotę ponad 3,7 bln USD. Po raz pierwszy natomiast od czterech lat w 2007 roku Europa wyprzedziła pod tym względem Stany Zjednoczone. Walnie przyczyniła się do tego największa tegoroczna transakcja, której przedmiotem był czołowy holenderski bank ABN Amro. Po półrocznej batalii z przejęcia tej spółki zrezygnował brytyjski Barclays. Jego ofertę odrzucili inwestorzy ABN Amro i holenderski bank trafi w ręce Royal BaZaproponowali oni 71,8 mld euro, co oznacza, że będzie to największe przejęcie w sektorze bankowym.
Oferta Barclaysa była nie tylko mniejsza, ale i bardziej ryzykowna dla akcjonariuszy, bo jedynie 37 proc. był on gotów zapłacić gotówką, a resztę swoimi papierami. Do chwili rozstrzygnięcia sporu na początku października ich kurs spadł od 1 sierpnia o 15 proc. w wyniku kryzysu na amerykańskim rynku hipotecznym. Rywale zaoferowali 93 proc. ceny w gotówce. Wszystko wskazuje na to, że zwycięzcy oferenci poszatkują ABN Amro. Royal Bank of Scotland zamierza przejąć dział bankowości inwestycyjnej holenderskiej spółki i jej operacje detaliczne w Azji. Santander, największy hiszpański bank, chce za pomocą holenderskich aktywów rozwinąć działalność we Włoszech i podwoić swój udział w brazylijskim rynku. I wreszcie Fortis, największa belgijska firma finansowa, zainteresowany jest bankowością detaliczną w Holandii oraz działami zarządzania aktywami i bankowości prywatnej.
Drugą tegoroczną transakcją wartą nieco szerszego opisania jest oferta Rio Tinto wobec Alcana. Jeśli bowiem do niej dojdzie, będzie to największe przejęcie w branży wydobywczej. Najpierw kanadyjskiego producenta aluminium chciał kupić amerykański rywal z tej samej branży Alcoa. Ale brytyjsko-australijskie Rio Tinto podbiło cenę o 33 proc. i jego oferta została przyjęta.
W lidze producentów aluminium Alcan jest obecnie trzeci, za rosyjskim Rusalem i Alcoa. Firma powstała z połączenia z Rio Tinto zdystansuje Rusala. Obecnie prawie 80 proc. w zysku Rio Tinto mają miedź i ruda żelaza. Po transakcji z Alcanem udział aluminium wzrośnie z obecnych 9 proc. do 32 proc. W branży metalowej właśnie dywersyfikacja jest remedium na dużą zmienność koniunktury.