Na koniec stycznia, były warte 71,6 mld zł. Zniżka w wysokości 3,9 mld zł jest w dużej mierze wynikiem spadku cen akcji i obligacji. Przyczyniło się jednak do niej także ujemne saldo zakupów i umorzeń jednostek. W lutym klienci wycofali z funduszy o blisko 1 mld zł więcej niż do nich wpłacili.
Największym przegranym było nieoczekiwanie Noble Funds TFI. Nieoczekiwanie, bo przez ostatnie trzy miesiące jego aktywa zyskiwały po około 10 proc. na wartości, a w czasie bessy topniały w relatywnie niedużym stopniu. Tym razem ich wartość spadła o 12 proc. względem końca stycznia, czyli o nieco ponad 100 mln zł. Z tego około 60 mln zł stanowiło ujemne saldo wpłat i wypłat – wynika z obliczeń Notoria Serwis. – Mieliśmy jedno umorzenie na 40 mln od klienta instytucjonalnego, już dawno umówione – mówi Mariusz Staniszewski, prezes towarzystwa.
10 proc. aktywów ubyło funduszom AIG TFI. W ujęciu nominalnym to towarzystwo także odnotowało zniżkę rzędu 100 mln zł. Zawinili jednak głównie zarządzający oraz indeksy rynkowe. Jak szacuje Notoria Serwis, ujemne saldo zakupów i umorzeń wyniosło bowiem „tylko” około 30 mln zł.W ujęciu nominalnym najbardziej ucierpiało Pioneer Pekao TFI, tracąc ponad 840 mln zł aktywów. Jak wynika z szacunków, około 350 mln zł to ujemne saldo wpłat i wypłat.
Największy procentowy wzrost aktywów odnotowało Ipopema TFI – blisko 10 proc. To TFI oferuje jedynie zamknięte fundusze, a zatem jest w mniejszym stopniu narażone na odpływ kapitału. Spośród tych, które sprzedają otwarte fundusze, najlepiej poradziło sobie Quercus, którego aktywa wzrosły o 9 proc., do 112 mln zł.
W lutym klienci rezygnowali głównie z podmiotów mieszanych krajowych. Przewaga wypłat nad wpłatami w funduszach stabilnego wzrostu sięgnęła blisko 300 mln zł. W przypadku funduszy zrównoważonych było to 250 mln zł. Dużo pieniędzy klienci wycofali także z funduszy obligacji krajowych – per saldo ponad 300 mln zł. Fundusze akcji polskich i rynku pieniężnego odnotowały saldo na lekkim plusie – po około 50 mln zł.