Wcześniej firma emitowała tylko papiery niepubliczne o wartości 100 mln zł. Korzysta też regularnie z finansowania działalności z bankowych pożyczek. – W zeszłym roku pożyczyliśmy około 180 mln zł. Jesteśmy stabilną firmą, która od początku działalności, czyli 2000 r., stale przynosi zyski – podkreśla Marek Falenta, prezes Electusa.
– Na potrzeby book-buildingu ustaliliśmy przedział marży ponad WIBOR 3M na poziomie 3–7 proc. – mówi Falenta. Przypomina, że szpitale, na których działalność koncentruje Electus (m. in. w postaci pożyczek oraz skupu wierzytelności) mają stały dopływ środków z NFZ, a ich zobowiązania w ostateczności gwarantują właściciele, czyli samorządy lokalne. Pieniądze z emisji spółka chce przeznaczyć na podpisywanie kolejnych umów ze szpitalami i ich dostawcami.
Wcześniej m.in. w celu zwiększenia skali działania Electus sprzedawał nieruchomości, a także udziały w swoich spółkach zależnych.DM IDMSA – właściciel Electusa i organizator emisji jego obligacji – deklaruje, że prowadzi rozmowy m.in. z OFE. Jednak nominał obligacji ustalono na poziomie 1 tys. zł, by umożliwić zakup papierów również inwestorom indywidualnym. Papiery będą miały dwuletni termin wykupu.
Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDMSA, twierdzi, że Electus to „perełka” w portfelu domu maklerskiego. – Ta spółka w obecnych trudnych czasach to ważne źródło dochodów dla grupy. To ewidentnie najbardziej stabilne i rozwojowe ogniwo – mówi.
W ubiegłym roku IDMSA myślał o wprowadzeniu Electusa na giełdę. Na razie taka możliwość nie wchodzi w grę. Wyniki finansowe Electusa za rok 2008 mamy poznać dopiero pod koniec marca, ale z raportu IDM można wnioskować, że przyniósł on około 17 mln zł zysku. Prognoz ani IDM, ani Electus w tym roku publikować nie będą.Pierwsze notowanie tych obligacji na Giełdzie Papierów Wartościowych powinno nastąpić 6 kwietnia.