[b]Sławomir Skrzypek
prezes Narodowego Banku Polskiego[/b]
Wyniki banków za IV kwartał ubiegłego roku wskazują, że branżę czeka poważne spowolnienie. Trzeba się zastanowić, jak wspomóc te instytucje, aby nadal mogły prowadzić akcję kredytową. Z pewnością banki nie powinny wypłacać w tym roku dywidendy.Niestety, rola NBP jest w ostatnich latach systematycznie ograniczana. Odebranie funkcji nadzorczej nad bankami komercyjnymi i zmniejszenie wpływu na Bankowy Fundusz Gwarancyjny i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych to działania sprzeczne z tymi, które podejmowane są w innych krajach. Tam wzmacnia się rolę banków centralnych, a u nas stara się ją ograniczyć. Pamiętajmy, że skoro rząd zmniejsza kontrolę NBP nad bankami, to musi jednocześnie przejmować większą odpowiedzialność.Mimo to bank centralny i Rada Polityki Pieniężnej podejmują wiele działań, które wspomagają instytucje finansowe. Według stanu na koniec stycznia 2009 r. banki w ramach swapów pożyczyły 2,2 mld zł, aktywnie korzystają również z operacji repo. Obecnie zarząd NBP pracuje nad wprowadzeniem kolejnych instrumentów wspierających płynność sektora bankowego. W ciągu najbliższych tygodni zaproponujemy instytucjom kolejne operacje repo, które będą mogły one zawierać jeszcze przed wygaśnięciem poprzednich pożyczek. Będą to instrumenty o 6-miesięcznym terminie zapadalności. Ponadto jako zastaw będzie można wykorzystywać np. euroobligacje. Rozpatrujemy również możliwość obniżenia stopy rezerwy obowiązkowej. Trzeba jednak pamiętać, że banki nadal więcej w NBP deponują, niż pożyczają. RPP i bank centralny będą wspierać rynek, ale jednocześnie apeluję do instytucji komercyjnych, aby wykorzystały te pieniądze na prowadzenie akcji kredytowej. Nie chcielibyśmy, aby uzyskana przez nie płynność... powróciła do NBP w formie depozytów.
[b]Jacek Rostowski
minister finansów[/b]