Reklama

BGK zabraknie na dopłaty?

Rządowy program „Rodzina na swoim” cieszy się coraz większą popularnością. Realna jest perspektywa klęski urodzaju

Publikacja: 12.03.2009 07:51

BGK zabraknie na dopłaty?

Foto: ROL, Sylvia Friedel SF Sylwia Friedel

Bankowi Gospodarstwa Krajowego pod koniec roku może zabraknąć pieniędzy na dopłaty do kredytów w ramach rządowego programu „Rodzina na swoim”. BGK przeznaczy w tym roku z Funduszu Dopłat 80 mln zł na ten cel. Przy obecnej stawce WIBOR na poziomie blisko 4,4 proc. taka kwota wystarczałaby na dopłacanie co miesiąc do portfela o wartości 2,5 mld zł (zasady naliczania dopłat – patrz ramka obok).

[srodtytul]Wystarczy pieniędzy na 1400 kredytów miesięcznie[/srodtytul]

– Szacujemy, że kwota, jaką dysponujemy, pozwoli na dofinansowanie około 17 tys. kredytów na kwotę 2,2 mld zł – mówi Ewa Balicka-Sawiak, rzeczniczka BGK. Poprzednie szacunki mówiły o możliwości udzielenia 19 tys. kredytów, jednak dane te były przeszacowane – przyznaje przedstawicielka banku.Z danych BGK wynika, że średnia liczba sprzedawanych kredytów z dopłatami może wynosić 1,4 tys. miesięcznie. Problem w tym, że popyt na nie gwałtownie rośnie w ostatnim czasie, a liczba udzielonych kredytów zbliża się już do średniego miesięcznego limitu, powyżej którego BGK może zabraknąć pieniędzy na dopłaty.

W styczniu udzielono 669, a w lutym już ponad 1300 takich kredytów w ramach programu „Rodzina na swoim”. Eksperci prognozują, że w najbliższym czasie ich liczba będzie się jeszcze zwiększać, tym bardziej że do programu dołączają trzy kolejne banki.Dla porównania: według danych Związku Banków Polskich, w ubiegłym roku udzielono blisko 290 tysięcy kredytów mieszkaniowych. W sumie takie kredyty spłaca 1,3 mln osób.

[srodtytul]Skąd taki popyt?[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Gwałtowny wzrost popytu na kredyty, do których dopłaca BGK, wynika przede wszystkim z nowelizacji ustawy w styczniu.Wprowadziła ona dwie zmiany. Po pierwsze, zezwala na przystąpienie do kredytu osób z najbliższej rodziny kredytobiorcy, co zwiększa jego zdolność kredytową. Po drugie, zmienił się mnożnik stosowany do ustalenia limitu ceny jednego metra kwadratowego nieruchomości, która miałaby zostać kredytowana. Wzrósł on z 1,3 do 1,4, co zwiększyło liczbę nieruchomości, która kwalifikuje się do programu „Rodzina na swoim”.

Dodatkowymi impulsami stymulującymi wzrost zainteresowania kredytami z dopłatą są spadek cen nieruchomości oraz wycofanie przez większość banków najpopularniejszych dotychczas kredytów we frankach szwajcarskich.

[srodtytul]Klęska urodzaju[/srodtytul]

BGK na razie nie przewiduje sytuacji, że w Funduszu Dopłat zabraknie pieniędzy na dopłaty do kredytów mieszkaniowych. – Mamy przed sobą jeszcze niemal 10 miesięcy i środki na sfinansowanie około 15 tys. kredytów – twierdzi Ewa Balicka-Sawiak. Zwiększenie puli pieniędzy na dopłaty w ramach programu „Rodzina na swoim” wymagałoby decyzji na poziomie ministerialnym. – W przypadku wcześniejszego wyczerpania puli przeznaczonych na ten cel środków BGK może zwrócić się do ministra infrastruktury o przeznaczenie dodatkowych środków z rezerwy budżetowej – mówi Ewa Balicka-Sawiak.

Jeżeli minister nie znajdzie dodatkowych pieniędzy, bank będzie musiał dopłacać do kredytów z własnej kieszeni. „Jeżeli środki Funduszu Dopłat nie pozwalają na pokrycie należności instytucjom ustawowo upoważnionym do udzielania kredytów z tytułu dopłat, BGK wypłaci im dopłaty z własnych środków” – potwierdza biuro prasowe PKO BP, jednego z banków uczestniczących w programie, powołując się na ustawę o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Bank Gospodarstwa Krajowego nie będzie stratny, bowiem minister infrastruktury zwróci mu wypłaconą kwotę wraz z odsetkami.

[ramka][b]Bank zapłaci za ciebie odsetki[/b]

Reklama
Reklama

Program „Rodzina na swoim” funkcjonuje od początku 2007 roku na mocy ustawy o finansowym wspieraniu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Skierowany jest do małżeństw lub osób samotnie wychowujących dzieci, które nie posiadają własnego mieszkania ani domu. W jego ramach Bank Gospodarstwa Krajowego przez osiem lat spłaca za kredytobiorcę ze środków budżetowych połowę odsetek od kredytów zaciąganych na cele mieszkaniowe. Dopłata stanowi 50 proc. wartości odsetek naliczanych według stopy referencyjnej, obliczanej na podstawie trzymiesięcznej stawki WIBOR powiększonej o 2 pkt proc. Powierzchnia użytkowa kredytowanego mieszkania nie może przekraczać 75 metrów kwadratowych, a domu jednorodzinnego 140 metrów. Dodatkowo cena jednego metra kwadratowego nie może być większa niż określony limit, a kredyt musi być zaciągnięty w polskiej walucie. Preferencyjnych kredytów udzielają na razie PKO BP, Pekao, Bank Pocztowy, niektóre banki spółdzielcze oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama