"Trzeci miesiąc z rzędu inflacja znajduje się więc poniżej górnej granicy odchyleń inflacji wokół celu. W skali miesiąca ceny wzrosły w lutym o 0,9%, co w głównej mierze jest efektem podwyżek cen kontrolowanych, głównie cen nośników energii" - powiedział ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.
Analityk zauważa, że podrożały natomiast paliwa i żywność. Jego uwagę zwraca wciąż relatywnie wysoki wzrost cen usług co może wskazywać na wciąż relatywnie wysoką presję popytową.
"Jednocześnie warto zwrócić uwagę na znacznie mniejszy niż przed rokiem miesięczny spadek cen odzieży i obuwia, co może wiązać się z zanotowanym w lutym znacznym osłabieniem złotego. Dalszym jednak ciągu jest to element działający dezinflacyjnie" - tłumaczył Maliszewski.
W kolejnych miesiącach spodziewamy się spadku inflacji. Pomimo zanotowanego w ostatnich miesiącach wzrostu cen paliw, sytuacja na rynku będzie bardziej korzystna niż przed rokiem. Stąd poprzez efekt wysokiej bazy z roku poprzedniego czynnik ten powinien korzystnie wpływać na roczny wskaźnik CPI.
"Podobne tendencje będą prawdopodobnie zaobserwowane na rynku żywności, co przyczyni się do dalszych spadków rocznego wskaźnika cen. Spowolnienie w polskiej gospodarce wpłynie dodatkowo na wyhamowywanie presji popytowej i spadek inflacji bazowej. Czynnikiem, który będzie podwyższał inflację w najbliższej perspektywie będą podwyżki cen kontrolowanych. Potencjalnym zagrożeniem dla inflacji pozostaje słabszy złoty" - podsumowuje Maliszewski oczekując spadku inflacji do ok. 2,0% na koniec roku