Solidarność, największy związek zawodowy Polskiej Miedzi, wystosował do zarządu pismo, w którym stwierdził, że decyzja zarządu o zamrożeniu tegorocznych płac oraz przyjęcie strategii na lata 2009–2018 (przy sprzeciwie członków rady nadzorczej reprezentujących załogę) spowodowały złamanie porozumienia, zawartego przez zarząd i związki jesienią.
[srodtytul]Strajk niewykluczony[/srodtytul]
„Postępowanie zarządu zmusza nas do podjęcia działań zgodnych z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, ze strajkiem włącznie” – czytamy w piśmie Solidarności. Związek dał zarządowi dwa tygodnie na wprowadzenie podwyżek (podczas negocjacji płacowych walczyli o 8 proc.) oraz powstrzymanie się od realizowania punktów strategii, wymagających zaciągania dużych kredytów przez KGHM.
– Według wstępnej oceny naszych prawników, będziemy mogli odwiesić spór zbiorowy z jesieni – mówi Józef Czyczerski, przewodniczący Solidarności w KGHM i członek rady nadzorczej z ramienia załogi. Wówczas spór był już na ostatnim etapie (rozmowy bezpośrednie z zarządem i za pośrednictwem mediatora niczego nie dały, przeprowadzono referendum strajkowe.
Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, który na początku tygodnia alarmował, że płace realne spadną w KGHM o kilkanaście procent, też nie wyklucza protestu i wstrzymania prac w kopalniach. – Planujemy odwiesić spór zbiorowy i nie wykluczamy zaostrzenia naszych działań, włączając akcję strajkową – mówi Ryszard Kurek, wiceszef ZZPPM i członek rady nadzorczej Polskiej Miedzi.