Miała ona opiewać na 90 mln zł. Po zakończonych w poniedziałek zapisach okazało się jednak, że musi zweryfikować plany. Zarząd Electusa nie uważa jednak tego za porażkę, lecz dopiero początek.
– Według naszych szacunków zebrane środki pozwolą firmie zwiększyć już w tym roku przychody spółki o około 2 mln zł – mówi „Parkietowi” Marek Falenta, prezes Electusa. Pozyskane pieniądze spółka chce wykorzystać m.in. na zakup wierzytelności z ochrony zdrowia oraz udzielanie szpitalom pożyczek na spłatę dostawców.
– Sam fakt, że w obecnych warunkach udało się przeprowadzić emisję komercyjnych papierów dłużnych, uważamy już za sukces – mówi szef spółki. Oprocentowanie oferowanych dwuletnich obligacji w pierwszym okresie odsetkowym (do 29 czerwca tego roku) wynosi 11,32 proc., czyli 7 proc. powyżej trzymiesięcznej stawki WIBOR).
Kto zdecydował się zainwestować w papiery dłużne? Spółka nie poda szczegółowej informacji. Wiadomo jednak, że było to ponad 100 klientów indywidualnych. Zainwestowali oni w sumie 133 tys. zł. Cenę obligacji ustalono bowiem na 1 tys. zł, by umożliwić zakup papierów nawet małym graczom.
10 mln zł Electus pozyskał od instytucji: firm, towarzystw funduszy inwestycyjnych, a także od ubezpieczycieli. Władze spółki mają nadzieję, że kolejnych nabywców obligacji uda się znaleźć w najbliższych miesiącach. – Mamy już deklaracje chęci zapisów od dwóch poważnych inwestorów instytucjonalnych, którzy zgłosili się do nas po zamknięciu zapisów – twierdzi Marek Falenta. Electus planuje wznowienie emisji w ciągu dwóch miesięcy. Spółka należy do grupy IDMSA. W 2008 r. zarobiła około 18 mln zł.