Reklama

Niedowartościowanie może szybko zniknąć

Szybkie zniwelowanie niedowartościowania akcji KGHM to scenariusz, jaki powinien powtórzyć się w przypadku walorów innych spółek z branży metalowej, kiedy tylko inwestorzy zaczną oczekiwać pierwszych sygnałów poprawy sytuacji gospodarczej

Publikacja: 30.03.2009 08:20

Niedowartościowanie może szybko zniknąć

Foto: Archiwum

Cierpliwe akumulowanie skrajnie niedowartościowanych akcji, mimo krótkoterminowych czynników ryzyka i niepewności, w oczekiwaniu na długoterminowe zyski – to strategia, której konsekwentnie w ostatnich miesiącach poświęcam uwagę w analizach branżowych. Okazuje się, że strategia taka zaczyna przynosić rezultaty znacznie szybciej, niż można było to sobie do niedawna wyobrazić.

Mimo że sytuacja gospodarcza na świecie i w Polsce jest niepewna, kryzys finansowy dopiero co zaczął słabnąć, a ekonomiści zastanawiają się, czy dalej mocno obniżać prognozy wzrostu gospodarczego, kurs „flagowej” spółki z branży metalowej, KGHM, skoczył w porównaniu z październikowym dołkiem bessy o ponad 130 proc.

[srodtytul]KGHM – rynek szybko zmienia zdanie[/srodtytul]

Chociaż okres, w jakim notowania miedziowego potentata ruszyły w górę, był niezwykle trudny do przewidzenia (w końcu KGHM to typowo cykliczne przedsiębiorstwo – narażone na wahania koniunktury gospodarczej na świecie), to czytelnicy analiz branżowych nie mogą czuć się zaskoczeni samym faktem, że kurs KGHM tak mocno wzrósł.

Cofnijmy się do poprzedniej analizy poświęconej branży z połowy grudnia 2008 r. „Wskaźnik C/WK dla miedziowego koncernu wrócił do minimum z października 2001 r. Akumulowanie akcji KGHM w przeszłości, gdy C/WK spadał stopniowo poniżej 1, było bardzo trafne, a przy tym mało ryzykowne i nie wymagało wcale podejmowania karkołomnych prób prognozowania cen miedzi” – to cytat sprzed ponad trzech miesięcy. Od tego czasu walory KGHM podrożały o 70 proc., wbrew wszelkim pesymistycznym prognozom sytuacji gospodarczej.

Reklama
Reklama

Gwałtowny skok kursu miedziowego koncernu oznacza, że niedowartościowanie jego akcji zostało niemal zniwelowane, przynajmniej biorąc pod uwagę najbardziej konserwatywną miarę, czyli wartość księgową (C/WK podskoczył z 0,55 do ponad 0,90). Teraz można już mówić tylko o niedowartościowaniu walorów względem historycznej „normy” (mediany), która w przypadku C/WK wynosi ponad 2,20.

[srodtytul]Takich spółek jest więcej[/srodtytul]

KGHM to dopiero pierwszy w omawianej branży spektakularny przykład tego, że rynek potrafi bardzo szybko zmienić zdanie o 180 stopni i uznać za atrakcyjną spółkę, którą wcześniej wyceniał tak, jakby była skazana na agonię. To jednocześnie dowód na to, że narzędzia, jakimi posługujemy się w analizach branżowych (m. in. porównanie wycen z danymi historycznymi), to nie tyle ciekawostka, lecz użyteczne wskazówki co do przyszłych stóp zwrotu.

Chociaż długoterminowa atrakcyjność akcji KGHM przestała być już tak oczywista, jak kilka miesięcy temu (teraz jest to głównie okazja do podążania za silnym trendem wzrostowym dla zwolenników analizy technicznej), to w branży metalowej nadal jest spora lista spółek o historycznie i obiektywnie bardzo niskich wycenach.

[srodtytul]60-proc. stopy zwrotu[/srodtytul]

Przeciętny wskaźnik C/WK w sektorze to 0,63. Innymi słowy, powrót kursów do wartości księgowej byłby równoznaczny ze stopą zwrotu z portfela akcji bliską 60 proc. (zakładając, że wartość księgowa się nie zmieni). Tak tanie walory spółek metalowych nie były dotąd w całym analizowanym przez nas okresie pięciu lat. Inna sprawa, że szybkość powrotu wycen do wartości księgowej jest trudna do przewidzenia, tak jak to było w przypadku KGHM. Może to być równie dobrze kwestia kilku miesięcy (pod warunkiem pojawienia się sprzyjających warunków makroekonomicznych), jak i kilkunastu miesięcy.

Reklama
Reklama

Mało rozsądne byłoby z pewnością wypełnienie portfela akcjami z nadzieją na natychmiastowe zyski. Na dobrą sprawę silna korekta w ostatnich tygodniach nie musi oznaczać jeszcze końca bessy. Kierowanie się niskimi wycenami przy podejmowaniu decyzji z natury wymaga przygotowania się na czekanie na zyski nawet kilkanaście miesięcy.

Nie ma też jakiejkolwiek gwarancji, że w międzyczasie wyceny nie staną się jeszcze bardziej atrakcyjne (nie można np. wykluczyć, że walory KGHM znów staną się mocno niedowartościowane względem wartości księgowej).

Rozdźwięk między długoterminową atrakcyjnością akcji spółek z branży a bieżącymi problemami przedsiębiorstw widać na podstawie wyraźnego wzrostu wskaźników C/Z, jaki miał miejsce po publikacji wyników finansowych za IV kwartał minionego roku.

[srodtytul]Na razie problemy z zyskami[/srodtytul]

To zjawisko identyczne, jak w przypadku omawianej przed tygodniem branży chemiczno-paliwowej. Po wielu miesiącach bessy wyniki finansowe spółek podążyły w dół za kursami akcji. W przypadku 80 proc. firm z branży metalowej IV kwartał przyniósł znaczny spadek zysku netto lub wręcz „wpędził” przedsiębiorstwa w straty.

Nie należy się spodziewać, że wyniki poprawią się w kończącym się właśnie I kwartale. Fatalne dane makroekonomiczne w Polsce (choćby o dwucyfrowym rocznym spadku produkcji przemysłowej w styczniu i lutym) i na świecie każą „spisać na straty” pierwsze trzy miesiące. Wyniki firm będą najprawdopodobniej jeszcze gorsze niż w końcu 2008 r. Tym samym będzie można się spodziewać skoku wskaźników C/Z lub wręcz powszechnych strat.

Reklama
Reklama

Aby kursy mocno przecenionych spółek ruszyły na trwałe w górę, konieczne byłoby dynamiczne ożywienie gospodarcze już w najbliższych kwartałach. Tylko to pozwoliłoby inwestorom zapomnieć o kiepskich wynikach spółek w IV kwartale ubiegłego roku i w I kwartale tego roku. Niepewność co do realizacji takiego optymistycznego scenariusza jest na krótką metę głównym czynnikiem ryzyka. Co nie zmienia tego, że w dłuższej perspektywie (kilkunastu miesięcy) akcje obiektywnie wyglądają na atrakcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama