Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych – kontrolowane przez niemiecki holding Concordia Versicherung – zamierza zwiększyć w tym roku liczbę banków spółdzielczych, z którymi współpracuje, z 300 do około 350–400. Tego rodzaju podmiotów jest w Polsce około 600.
[srodtytul]Na czym będą zarabiać?[/srodtytul]
Przez rozbudowaną sieć dystrybucji zamierza wciąż sprzedawać ubezpieczenia ochrony prawnej i kredytu. Mimo że, jak przyznaje Piotr Narloch, prezes Concordia Polska TUW – szkodowość tych polis wzrosła w ostatnich miesiącach o 30–40 proc. Jest to związane z większą liczbą konfliktów ubezpieczonych z pracodawcami oraz ze zwolnieniami, co wpływa na spadek zdolności klientów banków do spłaty kredytów. Skąd więc taka decyzja?
– Portfel ubezpieczeń ochrony prawnej jest rentowny, podobnie jak ubezpieczeń kredytobiorców – twierdziNarloch. Dodaje, że w dużym tempie rośnie ich sprzedaż, a szczególnie perspektywiczne są polisy ochrony prawnej. W 2008 roku Concordia zebrała z nich 12,8 mln zł składek, o 45 proc. (4 mln zł) więcej niż rok wcześniej.
Towarzystwo zainwestowało ostatnio 1 mln zł w szkolenie tysiąca agentów (500 z nich już wcześniej zatrudniano), którzy będą się zajmowali dystrybucją ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich. Według Narlocha, ten rynek, wart w 2008 r. 140 mln zł, być może zanotuje w tym roku nawet 100-procentowy wzrost. Powód? Do końca czerwca 2009 r. połowa upraw będzie musiała być ubezpieczona od przynajmniej jednego z rodzajów ryzyka katastroficznego. Około 60 proc. rynku ubezpieczeń rolnych miało w ub.r. PZU (zebrało z nich około 82,6 mln zł). Udział Concordia Polska TUW to 35 proc. (48,2 mln zł), a TUW TUW – około 5 proc. (6,9 mln zł).