Reklama

Open Finance i długo, długo nic

Open Finance chciał zawyżyć wyniki sprzedażowe za I kwartał. Zupełnie niepotrzebnie: i tak zostawił konkurentów daleko w tyle

Publikacja: 07.05.2009 01:05

Open Finance i długo, długo nic

Foto: Flickr

Poniedziałkowe posiedzenie Związku Firm Doradztwa Finansowego zakończyło się kłótnią o metodologię podawania danych o sprzedaży kredytów hipotecznych – wynika z informacji „Parkietu” uzyskanej od trzech uczestników tego spotkania. O co poszło?

[srodtytul]Open Finance nie taki otwarty[/srodtytul]

Open Finance zapowiedział, że nie będzie przekazywał informacji o wartości wypłaconych pożyczek, a jedynie o wartości wniosków wysłanych do banków. Wzbudziło to sprzeciw pozostałych pośredników, którzy zamierzali podać obydwie kwoty. – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ponieważ nie mam w zwyczaju komentować wewnętrznych konsultacji w ramach zarządu – mówi Krzysztof Barembruch, szef ZFDF, w odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście obrady miały taki przebieg.

Dzień później spółka należąca do Noble Banku zmieniła zdanie. Podała wartość złożonych wniosków (w pierwszym kwartale 2009 r. było to 2,2 mld zł) oraz sprzedaży (1,6 mld zł). Tę drugą liczbę obwarowała jednak zastrzeżeniem, że część (20 proc.) zamkniętych wniosków to jedynie aneksowanie już istniejących umów kredytowych samego Noble Banku.

Pozostałe firmy pośrednictwa, które nie są spółkami zależnymi banków, uznają, że zaliczenie tych danych do sprzedaży fałszuje obraz rynku.– Nie nazwałabym obrad związku kłótnią. To była dyskusja. Wysłuchaliśmy przedstawionych argumentów i postanowiliśmy podawać wartość sprzedaży – przyznaje Aleksandra Łukasiewicz, członek zarządu Open Finance.Pośrednik broni się przy tym, twierdząc, że aneksowanie umów przynosi zyski z prowizji, więc powinno to być zaliczane do sprzedaży.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Sprzedaż o 17 procent w dół[/srodtytul]

Firmy zrzeszone w ZFDF w I kwartale tego roku pośredniczyły w sprzedaży kredytów hipotecznych o wartości 2,35 mld zł, wobec 2,82 mld zł rok temu. Co oznacza spadek o 17 proc. – W I kwartale zainteresowanie usługami doradców nie zmieniło się, jednak zgodnie z przypuszczeniami, wartość sprzedaży kredytów hipotecznych się zmniejszyła – komentuje Barembruch.Jeśli chodzi o produkty inwestycyjne, to wartość sprzedaży wyniosła nieco ponad 1 mld zł. Tymczasem w I kwartale ub. r. stanowiły one mało istotne źródło przychodów pośredników.

Pomimo spadku przychodów firmy członkowskie ZFDF zatrudniały na koniec I kwartału niemal 2,1 tys. doradców, o ponad 800 więcej niż rok temu.Tymczasem notowana na NewConnect spółka Doradcy24, po fuzji z Creditfield, miała 2 mln zł przychodów, o 53 proc. więcej niż rok temu. Miała też jednak 1,2 mln zł straty netto. Prawdopodobnie dlatego rada nadzorcza odwołała 5 maja z funkcji prezesa Sławomira Borkowskiego oraz trzech innych członków zarządu. Nowym szefem spółki został Artur Nowak-Gocławski, a członkami zarządu: Sławomir Borkowski i Katarzyna Dmowska.

[ramka][b]Strefa Finansów wystartowała[/b]

Wczoraj działalność rozpoczął nowy pośrednik finansowy: Strefa Finansów, należąca do Supernovy Fund. Spółka wyłożyła na początek „kilka milionów złotych”. – Mamy już kilkudziesięciu pracowników i umowy o współpracy z 16 bankami – mówi Dariusz Wieloch, prezes Strefy Finansów. W połowie 2010 r. firma ma osiągnąć rentowność, a do końca przyszłego roku ma zatrudniać 180 doradców.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama