Na tle innych instytucji widać, że nasz tankowiec spokojnie płynie przez wzburzone wody – mówi Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK. W ostatnich tygodniach wielokrotnie występował w mediach i przekonywał, że sektor bankowy czeka prawdziwe tsunami.
– Zagrożenia, o których staram się ostrzegać, jak wojna depozytowa, cały czas istnieją. Można już zauważyć także obawy dotyczące wzrostu liczby niespłacanych kredytów. My zawiązaliśmy spore rezerwy już w IV kwartale, a konkurenci dopiero to robią – mówi Morawiecki.Kierowana przez niego instytucja pozytywnie zaskoczyła wczoraj analityków. W I kwartale zarobiła na czyssto 119 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 243 mln zł. Eksperci spodziewali się, że zarobek wyniesie 73 mln zł.
Niespodzianką okazał się poziom rezerw. Odpisy wyniosły 161 mln zł, czyli 1,72 proc. wartości portfela kredytowego. Na rynku panowała opinia, że m.in. ze względu na duże zaangażowanie banku w kredytowanie nieruchomości (na ten sektor przypada połowa portfela pożyczek korporacyjnych), odpisy będą znacznie większe. Mateusz Morawiecki tłumaczy, że portfel deweloperski jest dobrze zabezpieczony i dlatego nie trzeba zawiązywać wysokich rezerw na ten cel. Czy można się spodziewać, że kolejne kwartały przyniosą wyższe odpisy? – Jeśli taki ich poziom się utrzyma przez cały rok, to nie będę z tego zadowolony – odpowiada jedynie Mateusz Morawiecki. W ciągu pierwszego kwartału wskaźnik kredytów niespłacanych wzrósł z 2,9 proc. do 3,8 proc.
Prezes BZ WBK mówi, że w ciągu roku wartość depozytów zgromadzonych w banku wzrosła o 33 proc. i na koniec I kwartału wyniosła 50 mld zł. Z kolei wartość portfela kredytowego wzrosła w ciągu roku o 41 proc., a przy założeniu stałego kursu walut – o 30 proc. Morawiecki zaznacza, że bankowi udało się zdywersyfikować dochody prowizyjne (spadły z 349 do 314 mln zł), tak aby uniezależnić się od koniunktury na rynkach kapitałowych (spadek wpływów z tego tytułu wyniósł 57 proc.).
Koszty w Banku Zachodnim WBK wzrosły o 2 proc. – Podjęliśmy działania w celu ich ograniczania, ale na pełne efekty trzeba jeszcze poczekać – mówi prezes BZ WBK. W środę uczestniczył on w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki matki BZ WBK. – Grupa AIB zapewnia, że jeśli zdecyduje się na sprzedaż aktywów, to nas pozbyłaby się w ostatniej kolejności – mówi „Parkietowi” Morawiecki.