Wyniósł 540,7 mln zł. Rezultaty okazały się gorsze od oczekiwań analityków, którzy co prawda spodziewali się spadku, ale uważali, że bank jest w stanie osiągnąć zysk przekraczający 640 mln zł (taka była średnia prognoz w ankiecie „Parkietu”). Różnica to w głównej mierze efekt wysokich kosztów pozyskiwania depozytów oraz dalszych rezerw w ukraińskiej spółce zależnej – Kredobanku.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku PKO BP pozyskał ponad 7 mld zł depozytów. Ich wartość zwiększyła się do 110,4 mld zł. Dzięki agresywnemu pozyskiwaniu oszczędności klientów bank był w stanie poprawić relację depozytów do kredytów. Jednak odbiło się na wyniku odsetkowym. Wyniósł on 1,2 mld zł i był o 16,4 proc. niższy niż rok wcześniej. Analitycy z biur maklerskich spodziewali się, że PKO BP zdoła osiągnąć nieco wyższe dochody odsetkowe niż rok wcześniej. Prezes Jerzy Pruski zaznaczył, że gdyby do wyniku odsetkowego dodać dochody z transakcji swapowych, sytuacja byłaby bardziej korzystna.

Odpisy z tytułu utraty wartości aktywów wyniosły w grupie PKO BP 373,6 mln zł. Były niemal 14-krotnie wyższe niż rok wcześniej. – W ostatnim półroczu utworzyliśmy rezerwy przekraczające miliard złotych. Jesteśmy bardzo dobrze „wyrezerwowani”, co zwiększa bezpieczeństwo banku – argumentował Jerzy Pruski na spotkaniu z dziennikarzami. Przyznał, że wskaźnik pokrycia rezerwami należności zagrożonych spadł z 60 proc. w końcu 2008 r. do 54 proc. w marcu. – To wynika z faktu, że bank podejmuje aktywną działalność windykacyjną, a ponadto posiadane zabezpieczenia rzeczowe pozwalają na tworzenie rezerw mniejszych od skali przyrostu złych kredytów – tłumaczył Pruski.

W końcówce ubiegłego roku bank odpisał kilkaset milionów złotych w związku ze stratami filii na Ukrainie. W pierwszym kwartale 2009 r. odpisy z tego tytułu nieznacznie przekroczyły 80 mln zł. Na początku roku PKO BP zdecydował się na dokapitalizowanie Kredobanku kwotą przekraczającą 400 mln zł. – Chcę wierzyć, że tamtejsza gospodarka powoli będzie się stabilizowała. Dlatego nie widzę przesłanek do przewidywania dalszego dokapitalizowania Kredobanku – zadeklarował Pruski.

Prezes banku nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy dotyczące decyzji sprzed kilku dni o wycofaniu się banku z rozmów w sprawie przejęcia AIG Bank Polska, a także perspektyw nowej emisji PKO BP czy wypłaty dywidendy. Zarząd banku jeszcze w ubiegłym roku deklarował chęć zatrzymania zysku za 2008 r. w banku. Przedstawiciele resortu skarbu, który ma 51,2 proc. akcji PKO BP, nie wykluczali jednak ostatnio, że mogą zdecydować o przeznaczeniu części z 2,9 mld zł ubiegłorocznego zarobku banku na dywidendę. Kurs akcji PKO BP spadł wczoraj o 3 proc., do 27,1 zł.