Reklama

Jak Bank BPH rozliczy opcje?

Ugoda z Pagedem tylko pogłębia problemy banku. Czy drugi kwartał z rzędu niewielki Bank BPH wykaże stratę?

Publikacja: 19.05.2009 01:07

Józef Wancer, prezes Banku BPH

Józef Wancer, prezes Banku BPH

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

Bank BPH zapewne zakończy II kwartał 2009 r. stratą. Pierwsze trzy miesiące tego roku zakończył 33,8 mln zł pod kreską. Problemy tej instytucji pogłębi ugoda zawarta ze spółką Paged – przyznają eksperci zajmujący się branżą bankową.

[srodtytul]„Niewielki” problem opcji[/srodtytul]

Bank BPH tracił relatywnie niewiele z tytułu opcji walutowych. W IV kwartale ubiegłego roku było to 11 mln zł. Natomiast w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku bank stracił z tego tytułu kolejne 6,5 mln zł.

– Trzeba pamiętać, że BPH to bank, który od zera odbudowuje segment działalności korporacyjnej. Klientów, którzy w ubiegłym roku zawarli z nim kontrakty na opcje walutowe, można zapewne liczyć w sztukach – zaznacza Marek Juraś, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK.Bank nie tworzył z tego tytułu rezerw kredytowych. Negatywna wycena instrumentów została ujęta w tzw. wyniku handlowym.

[srodtytul]Ugoda pogłębia problemy?[/srodtytul]

Reklama
Reklama

To, jak ugoda z Pagedem wpłynie na wyniki BPH, będzie uzależnione od jej warunków. Kilka tygodni temu giełdowa spółka wystąpiła do sądu o unieważnienie umów opcyjnych. Wartość tego powództwa wynosiła 37,5 mln zł. Ta kwota odnosiła się jednak do negatywnej wyceny tych instrumentów na koniec ubiegłego roku. Od tego czasu, ze względu na spadek złotego, zwiększyła się.

Nieoficjalnie mówiło się na rynku, że w ramach zawartej ugody BPH zmniejszyło kwotę wierzytelności spółki o kilkanaście milionów złotych. Nasze źródło zaprzeczyło jednak tej informacji. Twierdzi, że cały dług został zamieniony na kredyty.

– Nie możemy komentować warunków porozumienia, ponieważ obowiązuje nas tajemnica bankowa – odpowiada Małgorzata Dłubak, rzeczniczka Banku BPH. Akcjonariusze BPH nie powinni jednak liczyć na to, że zobowiązania z tytułu opcji, które bank zamienił na kredyty, wpłyną pozytywnie na wynik handlowy w II kwartale. Bank od razu będzie bowiem musiał uznać takie pożyczki za „zagrożone” i na dużą część z nich utworzyć rezerwy. – Podsumowując, z bardzo dużym prawdopodobieństwem można przewidywać, że saldo tej operacji będzie dla banku ujemne – ocenia Marek Juraś.

[srodtytul]Jeszcze większe odpisy na zwolnienia[/srodtytul]

Porozumienie w sprawie opcji to nie koniec problemów tego niewielkiego giełdowego banku.

Pod koniec kwietnia BPH poinformował, że w ramach zwolnień grupowych zamierza zwolnić 465 osób. To już drugi etap restrukturyzacji w tej instytucji. W I kwartale bank chciał zwolnić 580, choć dzięki negocjacjom ze związkami zawodowymi obniżono tę liczbę do 488 etatów. Przez pierwsze trzy miesiące roku zatrudnienie w banku udało się obniżyć o 196 etatów.

Reklama
Reklama

Taka forma zwolnień pociąga za sobą potrzebę zawiązywania rezerw na odprawy dla odchodzących pracowników. – Przy planowanej skali redukcji zatrudnienia można przewidywać, że w II kwartale będzie to kosztowało bank około dwudziestu kilku milionów złotych – ocenia Marek Juraś z DM BZ WBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama