Towarzystwa emerytalne czekają na zmiany przepisów od kilku lat. Zalecenia w ich sprawie przygotowała na początku roku działająca przy MF Rada Rozwoju Rynku Finansowego. Od tej pory dokument czekał na akceptację ministra.
Nowe zalecenia przewidują m.in. stopniowy wzrost limitu inwestycji zagranicznych oraz umożliwienie lokowania części aktywów w instrumenty pochodne. Teraz resort finansów zamierza ustalić z resortem pracy, które z rekomendacji mają się znaleźć w nowelizacji ustawy o OFE. Pozostałe kwestie uregulować można poprzez stosowne rozporządzenie ministra finansów.
Równocześnie w Sejmie trwają prace nad nowelą ustawy o OFE, obcinającą o połowę maksymalną opłatę pobieraną przez fundusze od składek (z 7 do 3,5 proc.) i wprowadzającą górny limit opłaty za zarządzanie na poziomie 15,5 mln zł miesięcznie.
Wczoraj posłowie z podkomisji zajmującej się emerytalnymi projektami przyjęli rządowe propozycje w tej sprawie. „Za” głosowało ośmiu parlamentarzystów – a więc wszyscy członkowie komisji. – Padły też propozycje, aby jeszcze bardziej ściąć obydwa rodzaje opłat, ale nie zyskały poparcia. Mamy jednak niedosyt dotyczący zakresu zmian, bo pilnie potrzebne są też m.in. subfundusze OFE – mówi Janusz Cichoń z PO, szef podkomisji.
Przeciwko tym zmianom są towarzystwa emerytalne. Z zestawienia zaprezentowanego przez Izbę Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych wynika, że na obniżeniu opłat PTE stracić mogą przez najbliższe dziesięć lat o 9,2 mld zł. Tak wynika z wykonanych na zlecenie IGTE symulacji firmy doradczej Ernst & Young.