Na wczorajszym ZWZA banku głosowało przeciw wszystkim uchwałom (m.in. zatwierdzeniu sprawozdania za 2008 r., udzieleniu absolutoriów i powołaniu dwóch członków zarządu reprezentujących GE Money Bank). Zażądało też zamieszczenia sprzeciwu do uchwał podjętych głosami GE MB. BZ WBK AIB AM jest przekonane, że GE MB nie ma prawa wykonywania głosu, ponieważ przejął pakiet kontrolny niezgodnie z prawem – z naruszeniem interesów mniejszościowych akcjonariuszy.

GE MB, przejmując 65,9 proc. akcji, ogłosił wezwanie jedynie na 0,1 proc. papierów BPH. Zdaniem BZ WBK AIB AM, jest to niezgodne z unijną dyrektywą oraz może stanowić naruszenie ustawy o ofercie publicznej. Według jednej z literalnych interpretacji przepisów, sposób przejęcia kontrolnego pakietu przez GE MB był dopuszczalny, jednak według interpretacji celowościowej (ratio legis – celu zapisu ustawy) służył on ominięciu wymogu ogłoszenia wezwania – można przeczytać w komunikacie BZ WBK AIB AM, które już wcześniej podnosiło tę kwestię.

– Nie wykluczamy, że jeśli będzie to koniecznie, złożymy odpowiedni pozew do sądu– mówi Magdalena Bielak z BZ WBK AIB AM.Przedstawiciele Banku BPH nie komentują działań BZ WBK AIB AM, które wykonuje głosy z ponad 10 proc. jego akcji. Sam Bank BPH ma kłopoty. W I kwartale br. odnotował 34 mln zł straty. – Będzie bardzo trudno wypracować zysk netto w II kwartale. Nie jest przesądzone, że cały rok będzie na minusie, na razie za dużo jest niewiadomych – powiedział w wywiadzie dla Reutersa Józef Wancer, prezes Banku BPH.