Nie gasną emocje, dotyczące spraw personalnych w Polskiej Miedzi. Dwaj członkowie rady nadzorczej z ramienia załogi kwestionują legalność poniedziałkowych decyzji o powołaniu zarządu na nową kadencję. Po niespodziewanej rezygnacji prezesa Mirosława Krutina z kandydowania na następny okres, rada powołała jako pełniącego obowiązki prezesa Herberta Wirtha, wcześniej wiceprezesa. Do zarządu ponownie wszedł również Maciej Tybura.
[srodtytul]Pełnoprawny prezes[/srodtytul]
– Uważamy ten wybór za bezprawny. Razem z moim kolegą Leszkiem Hajdackim zwróciliśmy uwagę, że statut pozwala radzie na wybór prezesa, a nie osoby pełniącej jego obowiązki, jeśli nie jest to członek rady – mówi członek rady Ryszard Kurek, wiceszef ZZ Pracowników Przemysłu Miedziowego.
– Podnosiłem tę kwestię podczas wtorkowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, ale przewodniczący oświadczył, że to nie mieści się w porządku obrad – dodaje Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący wspomnianego związku.
– Rada działa w zgodzie z literą prawa i nie pozwolę jej dyskredytować – zapewnia jej szef Marek Trawiński. – Pan Wirth nie został do niczego delegowany, został wybrany jako pełnoprawny prezes zarządu. Zgodnie ze statutem, Wirth wnioskował następnie o powołanie na członka zarządu pana Tybury. „Pełniący obowiązki” to jedynie wskazówka, że docelowo prezes zostanie wybrany w konkursie, który chcemy rozstrzygnąć do końca lipca – dodaje.