Od stycznia do lipca Komisja Nadzoru Finansowego pozyskała z opłat i kar od podmiotów nadzorowanych 208,1 mln zł, wobec niespełna 200 mln z zapisanych w budżecie urzędu na cały rok. Jednocześnie wydatki KNF sięgnęły 98,9 mln zł – z czego większość stanowiła finansowanie działalności bieżącej.
Dla porównania – w tym samym okresie 2008 r. dochody Komisji sięgały jedynie 165 mln zł – i to przy znacznie lepszej kondycji instytucji finansowych. Niższy był wówczas również poziom wydatków (sięgał 72,3 mln zł).
[srodtytul]Inne zaliczkowanie[/srodtytul]
Co jest przyczyną takiego wzrostu dochodów? – Urząd KNF pobiera zaliczki na koszty nadzoru od podmiotów nadzorowanych według parametrów ustalonych we właściwym rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów. Do tej pory zwrot nadpłat ponad planowany budżet następował w roku kolejnym. W tym roku, z naszej inicjatywy, ustalono, że zaprzestajemy pobierania zaliczek w momencie osiągnięcia zaplanowanej kwoty dochodów. W związku z tym np. od banków za czwarty kwartał br. już nie będą pobierane opłaty – wyjaśnia Marta Chmielewska-Racławska z biura prasowego Komisji.
[srodtytul]ZBP: przydałaby się zmiana [/srodtytul]