Reklama

Więcej dla biednych, kosztem bogatszych

W Sejmie ruszyły prace nad zmianą algorytmu podziału środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. Najbiedniejsze województwa mają dostać więcej pieniędzy na leczenie.

Publikacja: 04.09.2009 08:43

Więcej dla biednych, kosztem bogatszych

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik Piotr Guzik

Powinno to poprawić dostęp do świadczeń. Ale w bardziej zamożnych nakłady na opiekę relatywnie spadną, bo pula do podziału pozostanie ta sama.

Rząd chce, by nowe zasady obowiązywały od 2010 r. Na pospiesznie zwołanym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia trwały ostre dyskusje. – Linia podziałów nie przebiegała wokół różnic partyjnych, a regionalnych – mówili posłowie.

Choć część województw na zmianach skorzysta, w czterech zamożniejszych plany finansowe oddziałów NFZ będą zamrożone (także w 2011 r.). Przy rosnących płacach, kosztach energii, wody i leków oznacza to, że Mazowsze, Śląsk, Dolny Śląsk oraz województwo zachodniopomorskie stracą. To, że trafiało do nich więcej pieniędzy, było efektem wyższych płac mieszkańców oraz tego, że jest w nich wiele szpitali specjalistycznych.

Przesunięcie dotyczy 160 mln zł. – To nieduża kwota. Biedne województwa zyskają niewiele, zwłaszcza w porównaniu z potrzebami. Bogatsze stracą – przyznaje Joanna Mucha z PO. Zyskać mają m.in. województwa podkarpackie, świętokrzyskie, lubelskie czy podlaskie. – Na podstawie wciąż obowiązującego algorytmu Mazowsze otrzymuje z NFZ na pacjenta średnio 1,5 tys. zł, a woj. lubelskie 900 zł – podkreśla Krzysztof Tuczapski, przewodniczący Konwentu Szpitali Zamojszczyzny.

Przekonywał, że rolnicy pracują na PKB tak samo jak górnicy, choć z powodu KRUS odkładają do NFZ o wiele mniej. – Obecny podział jest niesprawiedliwy i nie realizuje konstytucyjnej zasady równego dostępu do leczenia. To, ile środków trafi do regionu, zależeć będzie od sytuacji demograficznej oraz epidemiologicznej – mówił wiceminister zdrowia Jakub Szulc. – Leczenie grypy wszędzie kosztuje tyle samo – dodał. – Ale chleb, płace czy woda nie, więc i koszty leczenia są różne – odpowiadał mu Bogusław Piecha, szef KZ.

Reklama
Reklama

– W planie na 2010 r. rozdysponujemy większość z funduszu rezerwowego wynoszącego ok. 27 mld zł. Pieniądze uzupełnią braki wynikające z niższego wpływu składek – zapowiedział Szulc. W obronie ubezpieczeniowego charakteru składki na zdrowie ostro wystąpił poseł Andrzej Sośnierz, były szef NFZ. – Ze zdziwieniem przyjmuję fakt, że Platforma wraca do pomysłów PiS sprzed kilku lat, mających na celu powrót do systemu budżetowego finansowania ochrony zdrowia – mówił. Jego zdaniem, taki egalitarystyczny pomysł tylko zaszkodzi służbie zdrowia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama