"Z tego względu, że jesteśmy krajem doganiającym kraje zamożne, że krańcowa wydajność kapitału u nas jest wyższa, dlatego od dawna uważam, że te 2% to jest taki punkt odniesienia. I myślę, że te miłe zaskoczenia mogą się zdarzyć w stosunku do tego punktu odniesienia" - powiedział Sławiński w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN.
"Myślę, że to [2% wzrostu PKB w 2010 r. - przyp. ISB] można sobie założyć. […] Dla mnie to optymizm nie jest, biorąc pod uwagę charakter naszej gospodarki" - dodał członek Rady.
W przyjętym w ub. tygodniu projekcie budżetu na 2010 rok rząd założył wzrost gospodarczy na poziomie 0,9% w tym roku (wobec oczekiwanych wcześniej 0,2%) i 1,2% w 2010 r. (wobec odpowiednio 0,5%). W latach 2011-2013 wzrost PKB szacowany jest odpowiednio na: 2,8%, 3,0% i 3,4%.
Według centralnej ścieżki czerwcowej projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP), wzrost PKB wyniesie 0,4% w 2009 r., a w kolejnym gospodarka przyspieszy do 1,4% wobec wzrostu 4,9% za 2008 r. W 2011 roku wzrost gospodarczy wyniesie już 3,4%.
Produkt Krajowy Brutto (PKB) niewyrównany sezonowo wzrósł w II kw. 2009 roku o 1,1% r/r wobec 0,8% w poprzednim kwartale. W całym I półroczu PKB zwiększył się o 1,0% r/r. PKB wyrównany sezonowo (ceny stałe przy roku odniesienia 2000) wzrósł w tym okresie o 1,4% r/r wobec 1,7% r/r w I kw.