Z wypowiedzi Andrzeja Sławińskiego, członka RPP, wynika jednak, że przyszłość propozycji ogłoszonych niespełna dwa tygodnie temu przez Sławomira Skrzypka, prezesa NBP, nie jest pewna.

Szef banku centralnego zaproponował wydłużenie do 12 miesięcy maksymalnego terminu operacji repo – pożyczek udzielanych bankom komercyjnym pod zastaw papierów skarbowych. Mówił też o wprowadzeniu kredytu dyskontowego – pod zastaw weksli wystawianych przez firmy jako zabezpieczenie kredytów. Trzecia propozycja Skrzypka to kupowanie przez NBP obligacji emitowanych przez banki.

Zdaniem Andrzeja Sławińskiego wydłużenie horyzontu operacji repo z obecnych sześciu miesięcy nie spowoduje dużej zmiany sytuacji banków. Członek RPP jest zdania, że kredyt wekslowy może być zastosowany przez NBP, ale w ograniczonym zakresie. Sławiński „ma poważne wątpliwości”, jeśli chodzi o kupowanie obligacji banków przez NBP.

– Źródłem finansowania inwestycji powinny być oszczędności, a nie emisja pieniądza. Sam zaś bank centralny nie powinien decydować o kierunkach inwestycji – powiedział w rozmowie z „Parkietem” członek RPP.Jak wynika z nieoficjalnych informacji, sceptyczni wobec propozycji prezesa NBP są również inni członkowie RPP.

Tymczasem Sławomir Skrzypek powiedział wczoraj w publicznym radiu, że nowe rozwiązania będą funkcjonowały w ramach Funduszu Rozwoju Systemu Bankowego. Szef NBP liczy na to, że nowe rozwiązania okażą się szczególnie korzystne dla banków spółdzielczych.