Credit Suisse rozważa uruchomienie w Polsce domu maklerskiego – dowiedział się „Parkiet”. Sprawa jest dyskutowana na wysokich szczeblach szwajcarskiej grupy i jej przedstawicielstwa w Polsce. Rozważane są różne pomysły na kształt tego biznesu.
[srodtytul]Dom maklerski – ale jak?[/srodtytul]
– Trwają dyskusje na temat stworzenia biura maklerskiego w ramach Credit Suisse w Polsce. Nie zostały jeszcze podjęte radykalne kroki – mówi nam osoba zbliżona do szwajcarskiej grupy. – Na razie m.in. prowadzone są rozmowy z potencjalnymi współtwórcami biura – mówi osoba z rynku.
Dom maklerski miałby powstać przy spółce Credit Suisse Securities Europe, która jest tzw. zdalnym członkiem naszej giełdy, czyli m.in. obsługuje zlecenia zagranicznych inwestorów (w sierpniu wygenerowała 0,5 mld zł obrotu wobec ok. 30 mld zł całkowitego obrotu akcjami na naszej giełdzie). Mógłby zacząć działać od razu, gdyby zdecydował się na korzystanie z londyńskiej licencji. Jak wynika z naszych informacji, ten pomysł najbardziej podoba się Credit Suisse.
Takie rozwiązanie rodziłoby jednak pewne ograniczenia w działalności. Biuro nie mogłoby np. organizować ofert akcji. Działalność sprowadzałaby się praktycznie do usług brokerskich, a i tu – np. w przypadku prowadzenia rachunków dla klientów indywidualnych – uzyskanie odpowiednich zezwoleń mogłoby nie być takie proste. Jak podejrzewają nasi rozmówcy, Szwajcarom trudno znaleźć wielu chętnych do pracy w biurze o ograniczonej działalności.