Reklama

KNF: uwagi do co trzeciego raportu

KNF miała w ubiegłym roku uwagi do co trzeciego raportu opublikowanego przez spółkę z GPW. Kar było niewiele, ale eksperci zgodnie twierdzą, że problem istnieje

Publikacja: 28.09.2009 08:06

KNF: uwagi do co trzeciego raportu

Foto: GG Parkiet

W minionym roku urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego przeanalizowali około 27 tysięcy raportów bieżących giełdowych spółek. Pracownicy nadzoru mieli pytania lub zastrzeżenia do jednej trzeciej – wynika z danych, do których dotarł „Parkiet”. Większość spraw dotyczy drobnych błędów, ale zdaniem ekspertów to świadczy o braku staranności giełdowych spółek.

[srodtytul]Kilkanaście kar[/srodtytul]

– Na rynku funkcjonuje grupa spółek, które po prostu nie dojrzały do nobilitacji giełdowej. Świadczą o tym kary nakładane przez KNF – mówi Piotr Bieżuński, wiceprezes Polskiego Instytutu Relacji Inwestorskich. Jednak kary nie pojawiają się aż tak często, jak mogłoby to wynikać ze skali wątpliwości co do publikowanych przez spółki raportów bieżących.

– W praktyce można zaobserwować, że w pierwszej kolejności emitenci są wzywani przez KNF do sprostowania informacji i przekazania jej do publicznej wiadomości – mówi Beata Binek z kancelarii CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta. – Dopiero uporczywe działanie niezgodne z przepisami albo też duża waga naruszeń może spowodować wszczęcie postępowania, a jego wynikiem może być nałożenie kary – dodaje.W 2008 roku przedstawiciele KNF nałożyli kilkanaście kar za niewłaściwe wykonywanie obowiązków informacyjnych przez spółki, jej przedstawicieli lub instytucje finansowe. Ich kwota to prawie 1,2 mln zł.

[srodtytul]Uwaga na zmiany przepisów[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Problemem dla inwestorów są nie tylko wady prawne komunikatów.Publikowane przez spółki raporty są często słabo dostępne. – Typowe proste błędy to wysyłanie raportów jako załączników, których nie odczytuje np. wiele portali – ocenia Bieżuński. – Inny to niepotrzebne eksponowanie w treści raportów podstawy prawnej – dodaje. Zdaniem Edmunda Kozaka z firmy IPO Doradztwo Strategiczne w niekorzystnym świetle stawia spółki stosowanie przez nie przepisów, które zostały już zmienione. – Widać to było na przykład w ostatnich raportach rocznych – mówi Edmund Kozak.

[srodtytul]Brakuje świadomości[/srodtytul]

Dlaczego jakość komunikowania się polskich spółek z rynkiem jest tak niska? Zdaniem Małgorzaty Przybylskiej, wiceprezes agencji Martis Consulting, wielu polskich menedżerów wciąż nie ma świadomości, że komunikacja z rynkiem jest ważna.

– Ekspertów na rynku kapitałowym jest niewielu, często ludzie z przypadku zajmują się relacjami inwestorskimi – mówi Przybylska. Powoduje to, że komunikaty bieżące, które powinny być zrozumiałe dla wszystkich, nie tylko mają błędy, ale również są napisane językiem niezrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy. [ramka][b]Zagraniczne spółki radzą sobie lepiej[/b]

O tym, że komunikaty giełdowe nie muszą być niezrozumiałe dla inwestorów, przekonują zagraniczne spółki obecne na polskiej giełdzie. Większość raportów przygotowywanych przez tego typu spółki notowane na polskiej giełdzie jest napisana w znacznie bardziej przystępny sposób niż w przypadku krajowych emitentów. Dla spółek powinno być to ważne szczególnie w momencie, gdy rośnie udział w obrotach drobnych inwestorów, którzy często nie są profesjonalistami.Z badań Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych wynika, że 8 proc. drobnych graczy utrzymuje się z gry na giełdzie. Dla reszty jest to zajęcie dodatkowe.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama