Na przełomie października i listopada ruszą zapisy w największej w tym roku ofercie publicznej w Europie. Polska Grupa Energetyczna zaproponuje inwestorom do 259,51 mln akcji. Z ich sprzedaży może pozyskać nawet 6 mld zł. Poza Polską firma poszuka inwestorów m.in. we Frankfurcie, Londynie, Nowym Jorku i w krajach arabskich.
[srodtytul]Zainteresowanie będzie duże[/srodtytul]
Pytani przez nas analitycy oceniają, że zagraniczne fundusze będą zainteresowane zakupem akcji PGE. – Sądzę, że oferta zostanie entuzjastycznie przyjęta przez zachodnich inwestorów, gdyż GPW radzi sobie lepiej od wiodących rynków zachodniej Europy. Nawet jeśli niektórzy z nich ostrożnie podchodzili do inwestowania w Polsce, to fakt, że debiutantem jest przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, czyni jego akcje dość bezpieczną inwestycją – mówi Stephen Pope z Cantor Fitzgerald Europe.
Wtóruje mu Peter Tordai, analityk KBC Securities. – Wartość oferty PGE jest na tyle duża, że zdecydowanie zainteresuje fundusze dedykowane inwestycjom w Europie Środkowo-Wschodniej. Tym bardziej że napływają do nich coraz większe środki – mówi. Zaznacza, że skala zainteresowania uzależniona będzie od ceny emisyjnej.
– Inwestorzy oczekują jak największego dyskonta, bo wciąż obawiają się ryzyka związanego z możliwymi nagłymi spadkami na rynkach. Również sama spółka generuje ryzyko związane np. z regulacjami dotyczącymi zmniejszenia emisji CO2, co może skutkować znaczącym spadkiem zyskowności przedsiębiorstwa – wyjaśnia analityk.