Reklama

Przełom dopiero w przyszłym roku

pytania do... Szymona Ożoga, szefa działu analiz Banco Espirito Santo Investment Polska

Publikacja: 21.08.2010 08:52

Przełom dopiero w przyszłym roku

Foto: GG Parkiet, Anna Węglewska aw Anna Węglewska

[b]Koniec tygodnia pokazał, jak bardzo koniunktura w Warszawie zależy od tego, co się dzieje za oceanem...[/b]

Trudno się spodziewać, aby polskie rynki oderwały się od tego, co się dzieje na świecie. Kierunek zmian wyznaczają trendy globalne. Z mojego doświadczenia wynika, że sytuacja, kiedy polska giełda zachowuje się inaczej niż giełdy w USA, zdarza się tylko podczas pojedynczych sesji.

[b]Powoli kończy się sezon publikacji wyników półrocznych spółek. Jak dotąd były one dość udane. Jaki wniosek mogą z tego wyciągnąć inwestorzy?[/b]

Rzeczywiście, patrząc chociażby na banki, widzimy, że raportowały wyniki zbliżone do oczekiwań. Tyle tylko, że zgodne z oczekiwaniami wyniki finansowe spółek nie pokazują, w którym kierunku rynek może podążyć w przyszłości.W ubiegłym roku mieliśmy mocne odbicie kursów. Już wtedy rynek dyskontował poprawę koniunktury spodziewaną w 2010 r. Teraz widzimy lepszą koniunkturę gospodarczą odzwierciedloną w wynikach spółek, co nie jest zaskoczeniem. Można tylko powiedzieć, że od strony efektywności spółek inwestorom nic nie grozi.Każdy zadaje sobie jednak pytanie, co się wydarzy na świecie. Zwykle w cyklu giełdowym zauważyć można mocne odbicie w oczekiwaniu na lepsze wyniki, potem następuje wyhamowanie, mimo że firmy pokazują dużą dynamikę zysku. Niepewność trwać może aż do 2011 r.

[b]Niektórzy twierdzą, że rozstrzygające mogą być wyniki spółek za III kwartał.[/b]

Reklama
Reklama

Nie spodziewałbym się, że już wtedy zadziała dźwignia operacyjna i wzrost sprzedaży pociągnie wyniki do góry. Nie sądzę też, że nagle koniunktura tak osłabnie, że będzie to widać w wynikach. Spółki powinny utrzymać dotychczasowe marże, a ewentualnym motorem wzrostu może być dalsza poprawa efektywności kosztowej. Przełomu szukałbym raczej w przyszłym roku. Na razie przed spadkami w wyniku spowolnienia w USA chronią nas wciąż rozsądne wyceny. Nadzieją na wzrosty jest z kolei fakt, że korporacje są w dużej mierze w dobrej kondycji finansowej, mają gotówkę, zadłużenie jest niskie. Doskonałe warunki do fuzji i przejęć, które mogą rozkręcić rynek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama