W niedzielę kandydaci do zawodu maklera zmierzą się ze 120 testowymi pytaniami wielokrotnego wyboru, dotyczącymi prawa rynku kapitałowego, matematyki finansowej oraz zasad obrotu giełdowego. Chętnych do dołączenia do ponad 2,3 tys. osób z uprawnieniami jest sporo. Do egzaminu prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego zgłosiły się 422 osoby. 11 osób podchodzi do egzaminu uzupełniającego, rozszerzającego kompetencje maklera o doradztwo inwestycyjne.
Dla porównania, w marcowym teście udział wzięło 487 kandydatów – i był to najlepszy wynik od kilkunastu lat. Większe zainteresowanie egzaminami było w latach 90., kiedy liczba zdających sięgała nawet 3 tys. Wtedy jednak firmy inwestycyjne dopiero budowały swoje kadry.
[srodtytul]Dyskusja mogła pomóc[/srodtytul]
Listopadowy egzamin prowadzony jest w specyficznych okolicznościach. Ministerstwo Gospodarki dopiero niedawno oświadczyło, że przy pracach nad antybiurokratyczną ustawą nie będzie uwzględniać propozycji Komisji Nadzoru Finansowego, aby znieść w ogóle licencje maklera i doradcy inwestycyjnego. KNF argumentowała, że nadzór nad poszczególnymi osobami nie ma sensu, lepiej kontrolować działalność firm inwestycyjnych, w których są oni zatrudnieni.
Postulaty Komisji spotkały się z wyraźną reakcją rynku. Pojawiło się sporo komentarzy, że brak egzaminów utrudni weryfikację kandydatów do pracy przez biura maklerskie. Część komentujących zwracała uwagę, że ryzyko utraty licencji odstrasza zarządzających i maklerów od nieetycznych zachowań.