Bułgarski Monbat, producent akumulatorów, przygotowuje się do wejścia na warszawską giełdę – dowiedział się „Parkiet”. Spółka już jest notowana na giełdzie w Sofii, gdzie wyceniana jest na równowartość około pół miliarda złotych.
[srodtytul]Do Warszawy po płynność[/srodtytul]
Jej akcjonariusze chcą, aby papiery firmy znalazły się też w obrocie na innej europejskiej giełdzie. Nie planują jednak nowej emisji przed wejściem na zagraniczny parkiet. Ich celem jest zwiększenie płynności akcji producenta akumulatorów. Pod koniec października złożono prospekt Monbatu w bułgarskiej Komisji Nadzoru Finansowego. Ta ma zezwolić na notowanie za granicą.
– Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, gdzie będziemy notowani. Jednak opcja debiutu na warszawskiej giełdzie jest poważnie rozważana – powiedzieli nam przedstawiciele spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że faktycznie władze i właściciele Monbatu są już przekonani do wprowadzenia spółki na warszawski parkiet. Jej większościowym akcjonariuszem jest holding Prista Oil (ma 68,3 proc. akcji), którego właścicielami są bracia Atanas i Plamen Bobokow. Zaangażowani są głównie w biznes paliwowo-motoryzacyjny i są aktywni też poza Bułgarią. Tak jak Monbat, który 85 proc. produkcji sprzedaje za granicę. Około 5 proc. eksportu Bułgarów trafia do Polski. Spółka ma pięć fabryk – trzy w Bułgarii oraz po jednej w Serbii i Rumunii.
[srodtytul]ICPD zmieni rynek [/srodtytul]