Reklama

2,5 mld złotych wpłat od spółek

Co najmniej jedna trzecia tegorocznego zastrzyku kapitału dla TFI pochodzi od firm lokujących nadwyżki gotówki

Publikacja: 15.11.2010 00:10

2,5 mld złotych wpłat od spółek

Foto: GG Parkiet

Przez dziesięć miesięcy tego roku pieniądze płyną praktycznie jedynie do funduszy dłużnych i pieniężnych. Saldo wpłat i wypłat w tych produktach sięgnęło ok. 8 mld zł. Czyje środki tu trafiają? Co najmniej 2,5 mld złotych pochodzi od przedsiębiorstw.

Takie są szacunki firmy Analizy Online (dane obejmują głównie fundusze przeznaczone dla firm, nie uwzględniają ewentualnych wpłat przedsiębiorstw do produktów dla szerokiego grona odbiorców; nie zawierają też ok. 1 mld zł wpłat ubezpieczycieli, którzy zbierają środki w ramach tzw. produktów unit-linked).

[srodtytul]Miliardy od przedsiębiorstw[/srodtytul]

Potwierdzają to przedstawiciele branży funduszowej. W średniej wielkości TFI dowiedzieliśmy się, że firmy mają „dość istotny udział” we wpłatach. Wiosną przedstawiciele Union Investment TFI, jednego z liderów tegorocznego napływu kapitału, mówili nam, że klienci instytucjonalni zawsze generują określony procent ich sprzedaży, w lutym to było 30 proc. z ponad 500 mln zł salda wpłat i wypłat w funduszach, głównie bezpiecznych.

W największych TFI jest zazwyczaj inaczej. – Zdecydowana większość aktywów lokowanych w ostatnich miesiącach należy do klientów indywidualnych – mówi na przykład Adam Johaniuk, dyrektor ds. sprzedaży w PKO TFI.

Reklama
Reklama

Równocześnie, jak wynika z naszych informacji, niektóre banki coraz chętniej wspomagają napływ pieniędzy klientów indywidualnych – włączają fundusze dłużne i bezpieczne do planów sprzedażowych – ale w zasadzie jedynie te ze swojej grupy kapitałowej. Przedstawiciele banków niechętnie to komentują. Większość utrzymuje, że klienci sami deklarują, iż chcą fundusz.

[srodtytul]Mało opłacalne działania[/srodtytul]

– Banki wciąż raczej rzadko stosują aktywną politykę sprzedażową funduszy. Klienci dalej boją się ryzyka i niechętnie sięgają po jednostki agresywne, a głównie one przynoszą bankom zyski większe niż lokaty – komentuje Marcin Materna, główny analityk Millennium Domu Maklerskiego.

Bankom może się opłacać pozyskiwanie klientów do funduszy bezpiecznych w zasadzie jedynie w razie rekomendowania funduszy z własnej grupy kapitałowej. Średnia roczna opłata za zarządzanie w funduszach obligacji to 1,4 proc., a w funduszach pieniężnych 0,9 proc.

średniorocznej wartości aktywów. Do dystrybutora trafia zazwyczaj połowa, czasem do 70 proc. Jeżeli sprzedawany jest produkt własnego TFI, całkowita opłata i tak zostaje w grupie. Dystrybutorzy inkasują też całą opłatę dystrybucyjną, która średnio w funduszach bezpiecznych sięga 0,5 proc. wpłacanej kwoty, jednak często jest obniżana, a nawet niepobierana.

– Na lokatach w dzisiejszych warunkach nadpłynności, gdy nie potrzeba dodatkowego kapitału na kredyty i nadwyżki lokowane są na rynku, banki rocznie zarabiają średnio mniej niż 1 proc. – mówi Marek Juraś, szef analityków w UniCredit CAIB.

Reklama
Reklama

– Nawet jeśli sprzedaż funduszu z własnej grupy przyniesie zarobek porównywalny do lokaty, warto już mieć klienta w funduszu, bo potem zaproponowanie mu wysokomarżowego funduszu akcji jest łatwiejsze – komentuje inny analityk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama