Dlaczego zatailiście informacje o postępowaniu układowym waszego klienta – Avtech?
Absolutnie nie zatailiśmy informacji o postępowaniu układowym, gdyż takiego nie było. CVA było dobrowolnym porozumieniem pozasądowym, a niewywiązanie się ze spłaty tego zobowiązania, które figurowało w Dokumencie Informacyjnym, rodziło takie same skutki, jak z każdego innego zobowiązania.
Współpraca z władzami Avtechu układała się poprawnie, podobnie jak w przypadku innych podmiotów oparta była na wymianie informacji oraz niezbędnych dokumentów, ale pogorszyła się po debiucie spółki. Wtedy jednak nie domyślaliśmy się, do czego to może doprowadzić. Myśleliśmy, że chodzi o różnice w systemach prawnych, o kwestie przyzwyczajeń biznesowych. Długo trwały procedury rejestracyjne w depozycie papierów wartościowych, przy których pełniliśmy rolę doradcy. Nikt przez ten czas nie informował nas o zawartym porozumieniu. Sami, przygotowując ostateczny dokument informacyjny i przeglądając strony brytyjskich rejestrów spółek, wpadliśmy na ślad tego porozumienia. Zapytaliśmy zarząd, co to za umowa i usłyszeliśmy, że to „nic szczególnego" i jest to normalny sposób rozkładania i ograniczania zobowiązań podatkowych na Wyspach. Zapoznając się z zagadnieniem CVA i sytuacją finansową Avtech, utwierdziliśmy się w przekonaniu o jej małej istotności.
GPW uważa, że jest inaczej.
GPW zarzuca nam, że podchodziliśmy do zagadnienia czysto „arytmetycznie". Ale jak inaczej, jak nie arytmetycznie podchodzić do tego typu zagadnień? Czy ktokolwiek zakłada a priori, że zarząd spółki zacznie działać na jej szkodę? Każde zobowiązanie spółki potencjalnie prowadzić może do jej bankructwa. Dlatego ocenialiśmy jego skalę. Kapitał obrotowy spółki był dodatki, nadwyżka aktywów bieżących nad całkowitą kwotą zobowiązań (ponad owe 250-300 tys. funtów) wynosiła ponad 130 tys. funtów a spółka raportowała dodatnie przepływy finansowe i było to potwierdzone przez biegłego rewidenta. Pamiętajmy, że w CVA, które zresztą ma inny charakter niż postępowanie układowe w prawie polskim, chodziło o rozłożenie zobowiązań na raty miesięczne rzędu 7 tys. funtów. Zajmuję się analizą finansową od co najmniej 20 lat i muszę powiedzieć, że żaden analityk finansowy nie uznałby takich sum za zagrażające funkcjonowaniu firmy.