Reklama

Nie uciekniemy od kryzysu

Trudno oczekiwać, aby w najbliższym okresie banki ze strefy euro ponownie zaczęły zasilać swoje oddziały w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, biorąc pod uwagę ich problemy płynnościowe oraz konieczność podniesienia kapitałów własnych" – napisał Narodowy Bank Polski w raporcie na temat sytuacji gospodarek naszego regionu.

Publikacja: 26.01.2012 01:07

Nie uciekniemy od kryzysu

Foto: GG Parkiet

Według banku centralnego problem jest szczególnie dotkliwy w krajach południa naszego regionu, gdzie duży udział w sektorze bankowym mają instytucje z przeżywających największe trudności państw eurolandu.

Na tle innych środkowoeuropejskich krajów sytuacja Polski prezentuje się pod tym względem stosunkowo dobrze. Skala finansowania przez zagraniczne banki na poziomie zbliżonym do 70 proc. PKB należy do najniższych w regionie.

Stosunkowo niewielkie jest także zaangażowanie w naszym kraju banków z krajów peryferii strefy euro, takich jak Grecja, Portugalia czy Włochy (instytucje z tych krajów działają u nas głównie poprzez swoje filie).

„Pogarszająca się sytuacja finansowa europejskich banków, a także proponowane przez UE podniesienie współczynnika wypłacalności banków z 8 proc. do 9 proc., spowoduje spadek napływu finansowania zagranicznego z central do oddziałów w krajach Europy Środkowo-Wschodniej (w II połowie 2011 r. było to już zauważalne w przypadku banków greckich i niemieckich). Bezpośrednio wpłynie to zatem na dalsze spowolnienie akcji kredytowej w regionie, która już od 2009 r. znajduje się w stagnacji. Pośrednio zaś przełoży się na brak impulsu prowzrostowego dla konsumpcji i inwestycji" – ocenił NBP.

Według specjalistów banku centralnego malejące tempo wzrostu eksportu oraz utrzymująca się słabość popytu krajowego wpłyną na obniżenie się tempa wzrostu gospodarczego w naszym regionie.

Reklama
Reklama

NBP zaznacza, że nie we wszystkich krajach wyhamowanie będzie równie mocne. „Oczekiwane spowolnienie aktywności gospodarczej będzie relatywnie niewielkie w Polsce i krajach bałtyckich, gdzie dynamika PKB w 2012 r. powinna przekroczyć 2,5 proc. Wynika to z nieco mniejszego wpływu sytuacji w strefie euro na gospodarki tych krajów" – napisał NBP w publikowanej co pół roku analizie.

W listopadowej projekcji PKB wzrost PKB Polski w 2012 roku oszacowano na 3,1 proc.

Spowolnienie może się okazać szczególnie dotkliwe na Węgrzech. Średnia prognoz analityków wskazuje, że PKB?spadnie tam w tym roku o 0,3?proc. „Silna deprecjacja forinta oraz wzrost podatków pośrednich sprawią, że Węgry będą również krajem o najwyższej inflacji w regionie" – dodał NBP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama