W środę, zgodnie z oczekiwaniami, Rada Polityki Pieniężnej obniżyła podstawowe stopy procentowe w skali przewidywanej wcześniej. Natomiast wczoraj warszawski parkiet zgodnie z oczekiwaniami na ten fakt zareagował. Lekka zwyżka z przewagą strony popytowej wskazuje, że rynek po prostu odnotował już wcześniej zdyskontowane zdarzenie. Niestety, również zgodnie, tym razem z przewidywaniami, fakt obcięcia stóp nie doprowadził na razie do osłabienia złotego, którego aprecjacja jest jedną z przyczyn pogłębiania defiycytu handlowego i niekorzystnego bilansu płatniczego.Podstawowym sygnałem wynikającym z tej decyzji jest zatem potwierdzenie dobrych podstaw i kierunku rozwoju polskiej gospodarki, choć, oczywiście, nie oznacza to braku zagrożeń, których jednym pociągnięciem "ostrza" nie sposób wyeliminować. Ten fakt trzeba też odnotować jako pozytyw dla rynku kapitałowego, gdyż niższe stopy powinny być zachętą do przeniesienia części kapitału z systemu bankowego, ale trudno tego oczekiwać w krótkim terminie i bez odpowiedniego impulsu.Po raz kolejny okazuje się także, iż sytuacja, w której przyszłe zdarzenia są oczekiwane, a gdy już wystąpią, nie są czynnikiem pobudzającym działania inwestorów. Kolejnym dowodem, który może potwierdzić regułę - są powszechnie oczekiwane nie najlepsze wyniki finansowe spółek za listopad. W tym jednak przypadku raczej chyba nikt by się nie zmartwił, gdyby parkiet nie zareagował, gdyż w takim wypadku efektem powinny być spadki kursów.Tymczasem przynajmniej z technicznego punktu widzenia rynek zaczyna się konsolidować i osiągać poziom równowagi, co może być podstawą do zbudowania platformy dla trwalszej tendencji wzrostowej, choć w dalszym ciągu siła niedźwiedzi jest duża.

.