Niepokój o losy Billa Clintona i złe perspektywy gospodarki japońskiej
Pierwsze w tym tygodniu sesje przyniosły utrwalenie trendu spadkowego na najważniejszych giełdach pod wpływem splotu zjawisk, które nastroiły pesymistycznie inwestorów. Ze szczególnym niepokojem czekano na wynik zapowiedzianego na czwartek głosowania w Izbie Reprezentantów, dotyczącego pozbawienia urzędu prezydenta Billa Clintona. Równie duże obawy wywołała negatywna ocena przez miejscowych przedsiębiorców perspektyw gospodarki japońskiej oraz spowodowany nią wyraźny spadek notowań w Tokio.
Nowy Jork
Początek poniedziałkowej sesji przyniósł wyraźny spadek notowań na Wall Street. Nie był on zaskoczeniem po piątkowej zniżce Dow Jonesa o 19,82 pkt. (0,22 proc.), gdyż pojawiły się nowe czynniki, które wpłynęły negatywnie na nastroje inwestorów. Niepokojono się zwłaszcza możliwym odsunięciem od władzy prezydenta Billa Clintona. Impuls do pozbywania się akcji dała również pesymistyczna ocena gospodarki japońskiej przez tamtejszych przedsiębiorców oraz przeszło 2-procentowy spadek tokijskiego indeksu Nikkei 225. W tej atmosferze zaczęto wątpić, czy tym razem na giełdzie nowojorskiej dojdzie do charakterystycznego dla końca roku trendu wzrostowego.Nastroje poprawiły się nieco dzięki zapowiedziom nowych fuzji z udziałem znanych przedsiębiorstw amerykańskich oraz danym, które wykazały większe zyski tamtejszych producentów dóbr trwałego użytku. Dow Jones stracił jednak przed południem 37,59 pkt. (0,43 proc.).
Londyn