Początek wezwania na Polifarb Cieszyn-Wrocław
Około 115 mln zł za kontrolę (50,5% akcji) nad Polifarbem Dębica z 6,6-proc. udziałem w rynku zapłacił w ub.r. szwedzki Alcro Beckers. Kalon połowę kapitału Polifarbu Cieszyn-Wrocław, spółki z prawie 4-krotnie większym udziałem w rynku, wycenia na 227 mln zł (cena wezwania 10 zł).Brytyjski holding Kalon na przejęcie Polifarbu C-W chce wydać ok. 300 mln zł. Celem jest 63,4% kapitału akcyjnego spółki (3,4% już ma). W wezwaniu trwającym od 12 stycznia do 8 lutego chce skupić co najmniej 20% kapitału akcyjnego. Jeśli to się nie powiedzie, zakłada możliwość wycofania się z przejęcia polskiej spółki. W wezwaniu pośredniczy Société Générale Securities Polska.Gdyby wezwanie Kalonu zakończyło się sukcesem, polski rynek farb i lakierów zostałby podzielony między trzy światowe potęgi w tej dziedzinie: holding Kalon (zależny od francuskiego koncernu Total) z 25-proc. udziałem w rynku, holenderski Akzo-Nobel obecny w Nobilesie Włocławek (9-proc. udział w rynku) i szwedzki Alcro Beckers (6,6%). Po ok. 3% rynku mają Polifarb Pilawa i Hajduki Chorzów, pozostali krajowi producenci - 23,4%, a 30% (wg COK BH) w minionym roku stanowił import.Zdaniem analityków, ostatnie zwyżki na GPW powodują jednak, że oferowana przez Kalon cena 10 zł za jedną akcję nie daje mu szans na skupienie akcji spółki. - Optymalną propozycją powinno być 14-15 zł. Kalon musi zdać sobie sprawę, że fakt pojawienia się potencjalnego inwestora strategicznego podbija cenę i 10 zł, które mogło być wcześniej atrakcyjne, nie jest już interesujące - uważa Piotr Syta, analityk RCI.Podobnego zdania jest Piotr Rzeźniczak z PDM Pioneer. - Faktem jest, że w spółkę trzeba będzie sporo zainwestować, ale biorąc pod uwagę, jak dużą część rynku Kalon zdobędzie dzięki przejęciu kontroli nad Polifarbem C-W wierzę, że będzie skłonny zapłacić więcej - powiedział.Zdaniem Anety Korzenimko z ABN Amro, nie jest pewne, czy akcjonariusze będą skłonni sprzedać akcje Polifarbu C-W po 10 zł, ale nie uważa jej za zbyt niską propozycję. - Nie widać, by inwestorzy handlując ostatnio tą spółką chcieli przekroczyć magiczną granicę 10 zł, a to daje do myślenia. Dziś można też zastanawiać się, czy to Alcro Beckers nie zapłacił za dużo za Polifarb Dębica - dodała.Zdaniem Norberta Kozioła z Do-mu Maklerskiego Penetrator, nie da się ukryć, że rynek charaktery-zowały ostatnio długotrwałe spadki notowań. - Ale po niedawnym powrocie optymizmu, 10 zł za walor Polifarbu to za mało, oczekiwałbym raczej 15 zł. Tym bardziej że jest to spółka, dla której znalezienie innego inwestora strategicznego nie powinno być problemem - stwierdził.
HALINA KOCHALSKA