Sytuacja na rynku równoległym powoli zaczyna być bardzo nudna. WIRR raz traci, drugi raz zyskuje na wartości. Zmiany cen akcji są wprawdzie w wielu przypadkach dość duże, co pozwala sprytnym i mającym szczęście drobnym inwestorom pospekulować, ale sam miernik koniunktury drugiego parkietu i płynące z analizy technicznej sygnały w dalszym ciągu nie wskazują wyraźnej drogi choćby na kilka sesji na przód. Z drugiej jednak strony fakt, że coraz mniejsza odległość dzieli od siebie najbliższe linie oporu i wsparcia, sugeruje w miarę szybkie rozstrzygnięcie impasu. Najbliższym oporem jest prosta zaczepiona na szczytach z 7 i 11 stycznia oraz 9 lutego, obecnie na poziomie 1533 pkt. Wsparciem jest nieco krótsza prosta, wykreślona przez dołki z 15, 25 i 28 stycznia, obecnie na poziomie 1512 punktów. Sam fakt, że obie proste oddalone są od siebie zaledwie o około 20 punktów potwierdza słuszność oczekiwań na szybkie rozstrzygnięcie.Wskaźniki techniczne oscylują wokół poziomów równowagi. ROC powrócił powyżej zera. Ultimate Oscillator i Stochastic Slow również znajdują się lekko powyżej poziomu równowagi, a krzywe MACD bardzo powoli pną się w górę. Szukając pozytywnych sygnałów na wykresie WIRR-u, należy zauważyć, że średnia z 15 sesji, jak na razie, powstrzymała spadek indeksu, ale czy podczas kolejnego ataku niedźwiedzi okaże się ona skuteczną barierą?
KRZYSZTOF ŚMIAŁEK
Pro-media Informacja i Finanse