Wzrost napięcia na Bałkanach spowodował silne osłabienie naszej waluty. Notowania złotego spadły poniżej parytetu.

Rynek złotego otworzył się w środę przy odchyleniu na poziomie 0,51%/0,74% poniżej parytetu. Powodem drastycznego spadku wartości naszej waluty był wzrost napięcia w Kosowie. Malejące szanse na pokojowe rozwiązanie konfliktu zachęciły krajowych graczy do zajmowania długich dewizowych pozycji. W środę zebrała się Rada Polityki Pieniężnej, która zwołała na godzinę 17.00 konferencję prasową. Sugeruje to, że prawdopodobnie RPP zadecydowała o pewnych zmianach w polityce pieniężnej. Inwestorzy spekulują, że być może zmniejszono tempo pełzającej dewaluacji bądź stopę rezerw obowiązkowych. Zmniejszenie tempa dewaluacji złotego pomogłoby powrócić notowaniom naszej waluty powyżej parytetu. Do uspokojenia się sytuacji w Kosowie nie należy spodziewać się jednak większej aprecjacji złotego. W ciągu dnia kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 3,9750-3,9880. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9750, a dla euro na 4,3450, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 0,61 poniżej parytetu.Na rynku międzynarodowym euro udało się umocnić do dolara. Kurs wzrósł w ciągu dnia do poziomu 1,0949. Na pozycję dolara na rynku międzynarodowym wpływał raczej spadek indeksu Dow Jones o ponad dwa procent a nie zaognienie sytuacji w Kosowie. Spadek cen na nowojorskiej giełdzie spowodował również deprecjację "zielonego" do japońskiego jena. Podczas środowej sesji europejskiej kurs dolara do jena poruszał się w przedziale 117,15-117,80. Groźba interwencji zbrojnej i ostra reakcja Rosji zaszkodziły wszystkim walutom Europy Wschodniej. Oprócz złotego w środę na wartości tracił również węgierski forint oraz czeska korona. Jeżeli sytuacja na Bałkanach nie ulegnie poprawie, można spodziewać się dalszego spadku ich wartości. O 15.00 płacono za euro 1,0954 dolara, a za dolara 117,20 jena.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA