Raiffeisen złożył ofertę zakupu akcji Banku Zachodniego. Prezes Joseph Wancer nie chciał sprecyzować, czy uczynił to polski bank, czy jego austriacki właściciel. Ponieważ jednak podkreślił, że RCB nie byłby w stanie sfinansować tej transakcji samodzielnie, należy przypuszczać, że oferentem jest centrala - Raiffeisen Zentralbank.- Byliśmy zainteresowani Bankiem Komunalnym, ale zrezygnowaliśmy - powiedział J. Wancer. Dodał, że w przypadku niepowodzenia w przetargu na BZ przygotowano plan B - nie wykluczający innych zamierzeń akwizycyjnych. Wiążą się one z projektowanym przez Raiffeisen Centrobank rozwojem bankowości detalicznej - nazwanej "consumer banking" i skierowanej do szerszej niż w przypadku private banking, lecz zarabiającej powyżej średniej grupy klientów.Ubiegły rok był korzystny dla RCB. Jego suma bilansowa wzrosła o 21% - do 2 245 mln zł - głównie za sprawą dynamicznej akcji kredytowej. Ich portfel dla podmiotów gospodarczych zwiększył się o 40%, przekraczając 1 mld zł. Było to jednak nieco mniej niż 1% rynku - a ambicje RCB sięgają wyższego udziału. Bank ma obecnie ok. 10 tys. klientów instytucjonalnych, z czego 3/4 to firmy krajowe - i, jak podkreśla J. Wancer, proporcje wciąż zmieniają się na ich korzyść.Ubiegłoroczny zysk netto Raiffeisen Centrobank wyniósł 26 mln zł - o 21% więcej niż za 1997 r. W całości zostanie on przeznaczony na zwiększenie funduszy własnych, które - zdaniem prezesa - zostaną przez akcjonariuszy podwyższone na przełomie lipca i sierpnia o 20-30 mln zł. Wyniosą zatem nie mniej niż 240 mln zł.W połowie br. RCB będzie dysponował 22 placówkami. - Jesteśmy ostrożni w rozwoju sieci - podkreśla J. Wancer, uzasadniając to chęcią uniknięcia pułapki kosztowej, w którą - jego zdaniem - wpadła część największych polskich banków. - Najmniejszy spadek koniunktury gospodarczej powoduje szybkie obniżenie dochodów, przy rosnących kosztach - twierdzi prezes RCB. Pomimo faktu, że ten rok będzie, jak uważa, trudny dla sektora bankowego, prognozuje wzrost zysku netto Raiffeisena o 15-30%. Stanie się tak głównie dzięki działalności placówek. Jeszcze dwa lata temu uzyskały one 15% dochodu, w ub.r. już 40%, w tym będzie to zapewne ok. 50%.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI