UNFE - nowy organ nadzoru bankowego

Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi odmówił wydania licencji PTE Cigna BWE m.in. ze względu na brak rękojmi BWE.

- To decyzja niemerytoryczna, pozabiznesowa, a dokonana przez Urząd analiza działalności BWE była bardzo powierzchowna. Początkujący analityk zrobiłby ją lepiej - uważa Jacek Krawczyk, p.o. prezesa Banku Współpracy Europejskiej. Zarząd banku dokonał w środę analizy siedmiu zarzutów UNFE.Straty ze sprzedaży akcji i bonów skarbowych były związane z wahaniami kursów. Z danych po I półroczu ub.r. - przedstawionych UNFE - wynika jednoznacznie, że nie wpłynęły one znacząco na wynik z działalności bankowej, a dochody z innych papierów - księgowane jako przychody odsetkowe - stanowiły po 6 miesiącach ub.r. niemal 64% wyniku z 1997 r.Kolejnym zarzutem była wartość zobowiązań wobech podmiotów niefinansowych - 103% funduszy własnych BWE. Tymczasem średnia dla banków z przewagą kapitału polskiego wynosiła w połowie ub.r. niemal 129% funduszy (239% w bankach zagranicznych). W BWE niemal 60% tych zobowiązań stanowiły na dodatek otwarte akredytywy.Zdaniem przedstawicieli banku - UNFE wykazał się dużą nieuwagą, studiując poziom rezerw celowych. Stanowiły one w BWE 5,6% należności netto, na dodatek 67% zostało utworzone w 1993 r. na kredyty, udzielone przez Bank Turystyki - poprzednika BWE.Urząd sądzi, że BWE ma zbyt małą płynność. - Normy oceny nie zostały sprecyzowane do dziś - podkreślił wiceprezes Leszek Cichy. Stosując tzw. wskaźnik bieżącej płynności (suma gotówki i należności od instytucji finansowych w stosunku do sumy zobowiązań) BWE był lepszy od wszystkich banków giełdowych: 62,8% w połowie ub.r. - najlepszy, LG Petro Bank, miał 37,4%.UNFE zarzuca BWE zbyt małe kapitały, uniemożliwiające zasilenie PTE. Bank ma 148,2 mln zł funduszy i współczynnik wypłacalności na koniec lutego br. w wysokości 21,7%. - Wpłacenie PTE jednorazowo 22,5 mln zł obniżyłoby współczynnik do 18% - powiedział L. Cichy.Urząd zaniepokoił się wartością należności zagrożonych, odnosząc ją na dodatek do wysokości funduszy własnych. W BWE stanowiły one tymczasem 30 czerwca ub.r. 5,6% portfela wobec średniej dla sektora 10,4%. Na wszystkie należności utworzono rezerwy. Akcję kredytową uznano za zbyt skoncentrowaną - 207,6 mln zł dla 12 klientów. - Są to bardzo dobrzy klienci, poszukiwani przez banki - podkreślił J. Krawczyk, a L. Cichy dodał, że bank nigdy nie miał kłopotów z udzielonymi im kredytami. - Zdarzają się one raczej z należnościami od małych firm - dodał.Prezes BWE nie powiedział, jakie będzie dalsze postępowanie banku, informując jedynie, że ma 14 dni na podjęcie decyzji. Podkreślił, że - nie kwestionując uprawnień UNFE - publiczna kwalifikacja klientów banku godzi w jego dobre imię - z czym zgadzają się członkowie Komisji Nadzoru Bankowego.Argumenty Urzędu są niemal całkowicie chybione. Jeżeli można coś zarzucać BWE, to raczej zbyt ostrożną politykę kredytową, o czym świadczy wysoki współczynnik wypłacalności. - Na rynku międzybankowym lokujemy ok. 70 mln zł, a moglibyśmy wziąć 160 mln zł - podkreślił L. Cichy. - Kiedy nie zgodziliśmy się na przekazane nam sugestie wycofania wniosku o aplikację, decyzja UNFE została podjęta bardzo szybko - poinformował J. Krawczyk.

PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI