Wykup własnych akcji w celu umorzenia będzie opodatkowany
W najbliższych dniach Ministerstwo Finansów wyda oficjalną wykładnię w sprawieopodatkowania buy backu. Jej brak spowodował, że część spółek wstrzymała się z zakupem własnych walorów. Jak nieoficjalnie dowiedział się PARKIET, resort podtrzyma swojewcześniejsze stanowisko i od umorzenia akcji spółki będą musiały zapłacić 20% podatku.
Ministerstwo Finansów w lutym br. wyjaśniło, że spółka, która decyduje się na buy back, jest zobowiązana zapłacić 20-proc. podatek. Po umorzeniu części akcji zwiększa się wartość nominalna pozostałych walorów. Według przedstawicieli ministerstwa, jest to podobna sytuacja do tej, gdy zysk spółki jest wypłacany jej akcjonariuszom w postaci dywidendy, a następnie przekazywany na podwyższenie kapitału.W piśmie, które otrzymaliśmy ponad 3 miesiące temu, biuro prasowe podkreśliło, że nie jest to interpretacja urzędowa Ministerstwa Finansów. Z wnioskiem o wydanie wykładni w sprawie opodatkowania buy back wystąpiły m.in. KPWiG oraz Klub Emitenta. - Odpowiedzi na pisma są już przygotowane. Musi je jeszcze podpisać minister - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika, że resort nie zrezygnuje z podatku od umorzenia akcji. Będzie to bardzo niekorzystne rozwiązanie dla rynku kapitałowego.- Nie ma podstaw prawnych do opodatkowania buy back. Stanowisko takie zajęliśmy w kilku opiniach prawnych wydanych naszym klientom - powiedział PARKIETOWI prof. Grzegorz Domański z Kancelarii Prawniczej Domański, Szubielska i Wspólnicy. Według prof. G. Domańskiego, taką opinię otrzymały m.in. NFI, które rozważają możliwość przeprowadzenia skupowania akcji w celu umorzenia. - Jeżeli teraz ktoś zwróciłby się do nas w sprawie opodatkowania buy back, to wydalibyśmy taką samą opinię, jak wcześniej - stwierdził prof. Grzegorz Domański.
dokończenie str. 4
Brak wykładni fiskusa w sprawie opodatkowania buy back spowodował, że część spółek giełdowych wstrzymała się od zakupów własnych akcji (m.in. Irena, Hydrotor, Permedia oraz ZEG). Te, które umorzyły walory, nie zapłaciły podatku (Wólczanka). W Klubie Emitenta dowiedzieliśmy się, że jeżeli ministerstwo finansów podtrzyma wcześniejsze wyjaśnienia w sprawie opodatkowania buy back, to spółki będą mogły odwołać się od tej decyzji i wnieść sprawę do NSA.Według doradców podatkowych, buy back nie powinien być opodatkowany, ponieważ nie powoduje powstania przychodu u akcjonariusza, gdyż akcje umarzane z zysku netto znajdują się w posiadaniu samej spółki. Poza tym przepisy prawne rozgraniczają zysk przeznaczony na dywidendę - podlegający opodatkowaniu - oraz zysk przeznaczony na wykup akcji w celu ich umorzenia, do którego akcjonariusze nie nabywają prawa. Jest więc on wolny od podatku.- Wystąpiliśmy do naszego urzędu skarbowego z prośbą o wyjaśnienie kwestii opodatkowania buy back. Nasze pismo zostało przesłane do Izby Skarbowej i jeszcze nie mamy odpowiedzi - powiedziała PARKIETOWI Elżbieta Grabska, wiceprezes Wólczanki. Na początku maja WZA spółki umorzyło 7% walorów. Kapitał akcyjny oraz wartość nominalna akcji pozostały jednak nie zmienione.Wólczanka zdecydowała się na dalszy skup walorów w celu umorzenia. WZA na ten cel przeznaczyło z zysku netto za ub.r. 2,2 mln zł. - W związku z kontrowersjami utworzyliśmy jednak specjalny fundusz w wysokości 0,9 mln zł. Jeżeli będzie decyzja o tym, że podatek od buy back jest, to środki te przeznaczymy na jego zapłatę. Jeżeli nie będziemy musieli płacić podatku, to wykorzystamy je na zakup własnych akcji - powiedziała prezes Grabska.Z wyjaśnieniami Ministerstwa Finansów w sprawie opodatkowania buy back nie zgadza się Yawal System. - Na najbliższym WZA (27 maja) zostanie podjęta uchwała o umorzeniu akcji. Ich liczba ogółem spadnie z 4,55 mln sztuk do ponad 4,06 mln. Wartość nominalna walorów wzrośnie z 1 zł do 1,12 zł. Uważamy, że w przypadku umorzenia akcji nie powstaje obowiązek podatkowy i zarząd zaproponujehwały o dalszym skupowaniu walorów. Na buy back ma być zarezerwowane do 4,95 mln zł - powiedział PARKIETOWI Wojciech Błaszczyk, przewodniczący rady nadzorczej Yawalu. Według niego, jeżeli to będzie konieczne, spółka przed zapłatą podatku będzie się bronić na drodze sądowej.