Rezerwy ciągle czekają na decyzję

We wtorek upłynął termin odpowiedzi banków na kolejny projekt NBP obniżenia rezerw obowiązkowych. W rezultacie wtorkowego spotkania przedstawicieli Związku Banków Polskich z reprezentantami NBP uzgodniono jednak, jak poinformował PARKIET Andrzej Wolski, wicedyrektor ZBP, że w najbliższych dniach banki prześlą swe analizy, a po ich rozpatrzeniu NBP sprecyzuje swoje stanowisko.Najnowszy projekt NBP różni się od poprzedniego wysokość oprocentowania obligacji, na które zamieniony ma być dług budżetu w banku centralnym. Warunkiem obniżenia stóp rezerw do 5% jest zakupienie za uwolnione pieniądze tych papierów. Banki nie zgodziły się, by ich rentowność była równa połowie zakładanej inflacji. Proponowały mniejszą skalę obniżenia rezerw przy oprocentowaniu obligacji na poziomie rynkowym. Na to z kolei nie przystał NBP.W obecnym projekcie rentowność nowych papierów ustalono na poziomie inflacji. Ewentualnym negocjacjom mogą podlegać niektóre inne warunki - np. termin wykupu obligacji bądź ustalenie, czy przyjmie się poziom inflacji na koniec roku, czy też średnioroczny. Dodatkową zmianą jest upłynnienie tych papierów - poprzednio właściciele mieli je trzymać do dnia wykupu, obecnie można je sprzedawać (np. funduszom emerytalnym). Nadal jest natomiast dyskutowana struktura rezerw. Status quo to 90% w banku centralnym, 10% jako tzw. pogotowie kasowe (i tu banki pytają o koszty). - W dyskusji okazało się, że argumenty obu stron są uzasadnione - stwierdził A. Wolski, dodając, że w przypadku banków chodzi np. również o konkretną odpowiedź, jakie będą rezerwy przy ewentualnym spadku depozytów.

P.S.