Co dalej z Polskim Koncernem Naftowym SA?

Przyszłość Polskiego Koncernu Naftowego jest dziś niejasna. Wprawdzie nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło decyzję o wprowadzeniu spółki do obrotu publicznego, ale na razie koncern tworzy tylko Petrochemia Płock. CPN nadal pozostaje poza jego strukturami.

Uchwała ta była potrzebna, by rozpocząć procedurę upublicznienia spółki - powiedział nam rzecznik prasowy PKN, Ireneusz Wypych. Jednak zanim dojdzie do prywatyzacji, trzeba będzie roztrzygnąć przyszły kształt spółki. Wiadomo, że przyłączenie CPN do PKN (tzw. inkorporację) blokują związkowcy-akcjonariusze z Centrali. Najpierw nie podobał im się parytet wymiany akcji CPN na akcje PKN (8:1), potem sposób połączenia firm, który prowadziłby do wykreślenia Centrali z rejestru spółek. Ich sprzeciw odrzucały już sądy niższych instancji - okręgowy i apelacyjny. Obecnie zapowiadają wniesienie wniosku o kasację tych postanowień do Sądu Najwyższego.Trzy możliwościWedług Ireneusza Wypycha, są możliwe trzy rozwiązania: czekanie na ewentualną decyzję Sądu Najwyższego, wejście kapitałowe PKN do CPN (związkowcy proponują, by PKN kupił od Nafty Polskiej większościowy pakiet akcji CPN), debiut giełdowy PKN w obecnej postaci, czyli bez CPN.Czekanie na decyzję sądu, jeśli dojdzie do wniesienia o kasację, może trwać bardzo długo. Gdyby zdecydowano się na ten wariant, debiut giełdowy PKN nie nastąpiłby raczej w listopadzie, jak zaplanował rząd. Z kolei wejście kapitałowe PKN do CPN, co proponują związkowcy centrali, wymagałoby decyzji rządu. Oznacza to bowiem zmianę programu prywatyzacji sektora. Według wielu specjalistów, jest to rozwiązanie ułomne, ponieważ nie prowadzi do stworzenia jednej, sprawnej struktury (rezygnacja z efektu synergii). PKN w tej postaci byłby mniej atrakcyjny dla inwestorów.Pozostaje jeszcze wprowadzenie na giełdę "okrojonego" PKN (bez CPN). Czy to będzie wymagało decyzji rządu? Zdania są podzielone. Według wielu obserwatorów jest to wariant mało prawdopodobny, ponieważ psułby całą koncepcję restrukturyzacji sektora, w myśl której PKN, łączący największego krajowego producenta z wiodącym dystrybutorem, miał być koncernem zdolnym konkurować na światowym rynku.Co na to właściciel?Za realizację programu rządowego odpowiada Nafta Polska (spółka Skarbu Państwa), ktora jest większościowym udziałowcem spółek sektora. Jak nas poinformował rzecznik Nafty, Janusz Kwiatkowski, analizowane są różne warianty rozwiązań i trudno powiedzieć, jaki będzie ich finał. Na razie nie ma propozycji zmiany rządowego programu, natomiast ciągle aktualny pozostaje termin debiutu giełdowego. Jeśli związkowcy-akcjonariusze rzeczywiście wniosą sprawę do Sądu Najwyższego (mają na to czas do pierwszych dni września), nie można wykluczyć szybkiego jej rozpatrzenia. Z drugiej strony PKN i CPN mocniej niż przedtem są powiązane umowami kooperacyjnymi. - Nawet, jeśli koncern debiutowałby na giełdzie bez CPN, Nafta Polska jest gotowa zagwarantować mu aport akcji CPN w przyszłości - stwierdził Janusz Kwiatkowski.

MAŁGORZATA POKOJSKA