Więcej ofert dopiero jesienią

Coraz mniej jest chętnych do wejścia na GPW. W tym roku zadebiutowało zaledwie18 spółek, podczas gdy w tym samym okresie minionego roku mieliśmy już za sobą42 debiuty, a w ciągu 12 miesięcy na parkiecie pojawiło się 57 nowych firm. Mimopanującego od ponad 9 miesięcy trendu wzrostowego, giełda nie cieszy się popularnością.

O połowę mniej niż rok temu jest oczekujących w KPWiG wniosków o dopuszczenie do obrotu publicznego. - Nie ma podaży na giełdę ze strony Skarbu Państwa, coraz mniej upublicznianych jest też firm rdzennie prywatnych. Nowych spółek do obrotu giełdowego nie chcą również wprowadzać NFI. Stąd zastój, który, moim zdaniem, potrwa jeszcze długo - uważa Andrzej Chabłowski z DM AmerBrokers.Skarb Państwa nie wprowadził w tym roku na GPW żadnej spółki. Poszukujący środków założyciele prywatnych firm zaczęli unikać giełdy. Poprzez uprzywilejowane akcje imienne chcą oni zachować kontrolę nad spółką i pozyskać kapitał, a taka postawa spotyka się z niechęcią rynku. Zdaniem Rafała Gębickiego z Raiffeisen Capital & Investment Polska, bez problemu sprzedałyby się obecnie emisje akcji spółek przy wskaźnikach P/BV 1 i P/E na poziomie 6-7. - Ale czy warto upubliczniać się za wszelką cenę? - pyta analityk.Stagnacja na rynku pierwotnym to także efekt rosyjskiego kryzysu. Niepewność tego, co jeszcze może się zdarzyć na GPW, powoduje, że niewielu angażuje się w spółki o niskiej płynności. Liczy się możliwość szybkiego zamknięcia pozycji. Postępowanie dużych inwestorów naśladują drobni. Przy obecnym nastawieniu spółki o niewielkiej kapitalizacji nie mają szans na korzystne ulokowanie walorów. - Zresztą nie są one też bez winy - zastrzega Robert Sobieraj z COK BH. - Spółki są otwarte tylko w momencie przeprowadzania emisji. Ostatnio wielokrotne próby zdobycia komentarza do raportu miesięcznego przez naszego dużego inwestora, zaangażowanego znacząco w małej spółce, spełzły na niczym - podkreśla. Jego zdaniem, do inwestowania w niewielkie spółki mogą też zniechęcać problemy z prognozowaniem ich wyników.Pewnego ożywienia na rynku pierwotnym można oczekiwać we wrześniu. Na przyszły miesiąc sprzedaż akcji zaplanowali: producent kostki brukowej Libet, handlujący wyrobami tytoniowymi Pażur, budowlana spółka Instalexport, Pollena Ewa oraz Lubelskie Towarzystwo Leasingowe. Nie wiadomo jednak, czy rzeczywistość nie zweryfikuje tych planów. Libet miał przeprowadzić publiczną subskrypcję już w czerwcu, ale cena, jaką udało się ustalić w procesie book-buildingu, była o ok. 30% niższa od oczekiwanej przez zarząd.Ten rok mógłby wejść do historii GPW pod znakiem debiutu największej firmy paliwowej w Europie Centralnej - Polskiego Koncernu Naftowego. Skarb Państwa planuje sprzedaż akcji PKN w listopadzie tego roku. Wokół połączenia Petrochemii Płock i CPN istnieje jednak tyle nieporozumień, że wejście PKN na giełdę przed 2000 r. wydaje się mało prawdopodobne.

HALINA KOCHALSKA