Kapitał zagraniczny w polskich bankach

Komisja Nadzoru Bankowego zezwoliła we wtorek KBC Bankowi N.V. na nabycie akcjii praw głosu z akcji, uprawniających do wykonywania ponad 33%, nie więcej jednakniż 50% głosów na WZA Kredyt Banku.

- Zgodnie z Prawem bankowym, Komisja Nadzoru Bankowego nie może odmówić inwestorowi zagranicznemu zwiększenia udziału w kapitale akcyjnym ze względu na kwestie społeczne czy gospodarcze - podkreślił we wtorek Jerzy Stopyra, I wiceprezes Narodo-wego Banku Polskiego. Przypomnijmy: KNB może odmówić wydania zezwolenia na nabycie akcji lub praw z akcji, jeżeli zamierzająca je nabyć osoba nie daje rękojmi prowadzenia spraw banku w sposób należycie zabezpieczający interesy jego klientów albo gdy przeznaczone na zakup środki pochodzą z pożyczki lub kredytu bądź ze źródeł nie udokumentowanych.Oznacza to, że zgodę na zwiększenie udziałów otrzymają - choć nie jest pewne kiedy - również Deutsche Bank w BIG Banku Gdańskim i Commerzbank w BRE. Żadnego z tych inwestorów nie dotyczą bowiem wymienione w prawie zastrzeżenia. Wiceprezes nie chciał nam tego oficjalnie potwierdzić, zrobiła to natomiast osoba, należąca do najlepiej zorientowanych w środowisku bankowym.W tej sytuacji, jak podkreślił J. Stopyra, udział kapitału zagranicznego w polskim systemie bankowym zależy wyłącznie od decyzji rządu i przyjętych kierunków prywatyzacji PKO BP i BGŻ. Była to również odpowiedź na pytanie Andrzeja Szukalskiego, prezesa Związku Banków Polskich, o granice tego udziału - który sięgnie niedługo 60%. Prezes ostrzega, że część zysków jest już wyprowadzana z kraju. Problem zwiększy się, gdy pogorszenie sytuacji gospodarczej spowoduje wycofywanie kapitałów.Inną kwestią wydaje się, poruszana przez niektórych analityków, możliwość międzynarodowych fuzji. Gdyby Deu-tsche Bank przejął Commerz-bank (BRE/Handlowy), Bayerische Hypo- und Vereinsbank (BPH) oraz UniCredito Italiano (Pekao SA), miałby, wraz z udziałami w BIG-BG, ponad 37% aktywów polskiego sektora bankowego! Taka możliwość istnieje, choć na razie jest czysto hipotetyczna.

PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI