Reklama

Nieefektywna podwyżka

Aktualizacja: 05.02.2017 21:14 Publikacja: 24.09.1999 10:51

Zdaniem Salomon Smith Barney, podwyżka stopy repo na krótką metę wywrze negatywny wpływ zarówno na akcje, jak i na obligacje. SSB spodziewa się, że w następnych miesiącach inflacja w Polsce wzrośnie. Jeśli jednak zwyżka ta będzie umiarkowana, a tegoroczny cel inflacyjny RPP (6,6-7,8%) nie będzie zagrożony, to NBP utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie.Inni analitycy podkreślają, że zmiana stóp oddziałuje na inflację po 9-12 miesiącach, a w grudniu inflacja sięgnie 7,5%. Ich zdaniem, nie jest jasny wpływ decyzji RPP na ograniczenie popytu wew-nętrznego.

czytaj str. 5

Analitycy o podwyższonej stopie referencyjnej

Krótkotrwały negatywny wpływ na akcje

Zdaniem Salomon Smith Barney, dokonana w środę podwyżka stopy repo stanowi wsparcie dla rynku instrumentów nominowanych w złotych, choć na krótką metę wywrze negatywny wpływ zarówno na akcje, jak i na obligacje. SSB podkreśla jednak, że większość czynników ryzyka, jakie wpływają na polskie aktywa finansowe, ma trend negatywny, ponieważ na nastrojach rynku mogą niekorzystnie odbić się "rozmaite zbliżające się wydarzenia polityczne". Z drugiej strony analitycy SSB wskazują, że owa podwyżka poprawi fundamentalne parametry ekonomiczne na przyszły rok. Podwyżka stóp procentowych jest również zamierzona jako sygnał dla władz budżetowych, aby nie schodziły z drogi rygorów budżetowych i reform strukturalnych.SSB spodziewa się, że w następnych miesiącach inflacja wzrośnie jeszcze bardziej - głównie z powodu wzrostu cen ropy naftowej oraz spodziewanych podwyżek ceł importowych. Jeśli jednak zwyżka ta będzie umiarkowana, a tegoroczny cel inflacyjny RPP (6,6-7,8%), nie będzie zagrożony, to NBP utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie. Zdaniem banku, jeśli tylko nie dojdzie do dalszych znacznych zwyżek cen towarów masowych na rynkach międzynarodowych, można spodziewać się, że inflacja zacznie znowu spadać w początkach przyszłego roku, jako że skutki zwyżki cen ropy naftowej zostaną zrekompensowane przez zaostrzoną konkurencję (w wyniku rozwoju sektora prywatnego) oraz odejście od systemu pełzającej dewaluacji złotego.Tymczsem wypowiadający się dla Reutersa analitycy sceptycznie oceniają krótkookresowe efekty decyzji RPP. - Pomiędzy zmianą stóp a wpływem takiego posunięcia na inflację mija w Polsce 9-12 miesięcy - sądzi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista warszawskiego oddziału ING Barings. Andrew Kenningham z londyńskiego Merrill Lynch sądzi, że RPP będzie musiała dokonać jeszcze jednej podwyżki stóp, bowiem tegoroczna inflacja może zbliżyć się do górnej wartości prognozowanego przedziału. - Jeśli, jak sądzę, wyniesie w grudniu 7,5%, trzeba będzie ją obniżyć o 1 pkt. proc., by zbliżyć się do przyszłorocznego celu 5,4-6,8% - stwierdził. Zdaniem analityków, 2-proc. wzrost cen żywności w początkach września spowoduje, że inflacja w tym miesiącu wyniesie 0,7%.Według Kenninghama, nie jest pewne, czy RPP uda się również spowodować zmniejszenie popytu wewnętrznego, który wpływa na wzrost deficytu rachunku bieżącego. Podwyżka stopy referencyjnej nie wpłynęła też na zmianę prognoz kursu złotego, na który większy wpływ ma deficyt obrotów bieżących.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama