NFI Hetman znalazł się pod całkowitą kontrolą Banku Austria AG. Do banku oraz podmiotów z jego grupy należy w sumie ponad 38% akcji funduszu. Nie oznacza to jednak wykorzystania przez Austriaków zgody na przekroczenie progu 33% głosów na WZA.

Żaden inny inwestor instytucjonalny nie dysponuje tak znaczącym pakietem akcji kontrolowanego przez siebie NFI. Austriacy, zaangażowani w zarządzanie Hetmanem poprzez firmę zarządzającą Creditanstalt SCG Fund Management (która w 100% należy do podmiotów z grupy banku), najpierw kupowali walory funduszu, by nie pozostać w tyle w rywalizacji o przejęcie kontroli nad NFI z PZU. Później dogadali się z ubezpieczycielem. Porozumienie zawarto nad głowami drobnych akcjonariuszy. Przedstawiciele PZU i PZU Życie wycofali się z rady nadzorczej. Na ich miejsce powołano reprezentantów Banku Austria. PZU pozostawało przez pewien czas jednym z największych akcjonariuszy NFI, jednak systematycznie sprzedawało walory Austriakom. Robiono to w taki sposób, by uchronić się przed koniecznością ogłaszania wezwania.Do Banku Austria należy 30,08% akcji funduszu. Reszta jest własnością powiązanego z nim CA IB Investmentbank AG. Bank Austria uzyskał niedawno zgodę KPWiG na przekroczenie progu 33% głosów na WZA NFI. Należy jednak uznać, że zgodę tę wykorzystał tylko częściowo (przekroczył, kupując ponad 7% akcji funduszu od PZU, próg 25% głosów), ponieważ wcześniej nie traktował on łącznie swoich inwestycji i lokaty CA IB Investmentbank (dlatego też wcześniej nie występował o zgodę na przekroczenie przez te podmioty łącznie progu 25% głosów).Zgoda zostanie wykorzystana, kiedy bank kupi ponad 7% akcji funduszu od firmy AGK Consulting, w której walory zostały zapewne "zaparkowane". Nie wiadomo, jaką strategię dla funduszu przyjmą Austriacy. Kwestie te będą dyskutowane wkrótce na posiedzeniu rady nadzorczej NFI.

K.J.