Salomon Smith Barney o akcjach PKN

Zyski PKN zaskoczyły zagraniczne banki inwestycyjne. Są one np. o 6% wyższe od prognoz Salomon Smith Barney - członka największego finansowego ugrupowania świata Citigroup.W pierwszym komentarzu SSB stwierdził, iż wygląda na to, że wzrost cen ropy naftowej, jaki nastąpił w II półroczu 1999 r., polskiej firmie udało się pomyślnie przerzucić na nabywców. Wartość PKN oszacowano na 2,1 mld USD bez udziałów w Polkomtelu, a wraz z nimi - na 2,65 mld USD. Cenę docelową akcji Koncernu w 12-miesięcznym horyzoncie czasowym określono na 26 zł. Zysk na jedną akcję w br. Salomon prognozuje na 1,20 zł - przy C/Z wynoszącym 20,2; w 2001 r. - na 2,05 zł (11,9) a w 2002 - na 2,28 zł (10,7). Bank ten przyznał PKN inauguracyjną rekomendację powyżej rynku, zaliczając ją do spółek o dużym ryzyku. Według SSB, zyski PKN, które w okresie 2000-02 r. będą wzrastać przeciętnie o 24% rocznie, w następnych latach wykażą jeszcze większą stopę wzrostu.SSB wskazuje, że uzależnienie Polski od importu produktów naftowych pozwala PKN uzyskiwać wysokie marże na te wyroby, bowiem ich cena ustalana jest na podstawie parytetu z droższymi produktami z importu. Wzrost popytu na paliwa powinien pozwolić spółce na zwiększenie zdolności produkcyjnej w IV kwartale 2001 r. przy zachowaniu rentowności.Salomon Smith Barney, który większość polskich spółek giełdowych zalicza do bardzo ryzykownych, takie zaklasyfikowanie PKN uzasadnia uzależnieniem przytłaczającej większości jego przychodów od jednego rynku krajowego i dużą zmiennością marży zysku zarówno na produkcji rafineryjnej, jak i na petrochemicznej.Za czynnik ryzyka uznał on też możliwość pojawienia się ograniczeń dotychczasowej możliwości przenoszenia wzrostu cen ropy na nabywców - bądź to z powodu wzrostu cen jej zakupu, efektów kursowych lub z powodu podniesienia przez rząd akcyzy, co łącznie może doprowadzić do przekroczenia granicy tolerancji ze strony rynku.

M.K. (Londyn)