Potrzebni inwestorzy

Szacuje się, że 20-25 przedsiębiorstw państwowych, które dotąd były w gestii wojewody małopolskiego,zakończy 2000 rok już jako firmy prywatne. W wojewódzkim portfelu pozostanie nadal ponad sto firm.Proces prywatyzacji tych przedsiębiorstw nie postępuje zbyt szybko, m.in. ze względu na słabą kondycję większości z nich.

Trudne wianoWojewoda małopolski pełni funkcję organu założycielskiego dla 142 przedsiębiorstw państwowych (stan na 1 stycznia 2000 r.). Zatrudniają one w sumie ponad 12 tys. osób. Z tej grupy w likwidacji jest 13 firm, a w stanie upadłości znajduje się dalsze 59 podmiotów. Reforma administracyjna kraju w przypadku województwa małopolskiego sprawiła, że lista przedsiębiorstw państwowych, dla których wojewoda jest organem założycielskim, powiększyła się aż o 80 firm. Zwiększył się też majątek w zarządzie wojewody, który na koniec grudnia 1998 r., czyli w przededniu wejścia w życie reformy terytorialnej, wynosił 358 167 tys. zł (według wartości księgowej).Podobno od przybytku głowa nie boli. Pod warunkiem, że jest to rzeczywiście "przybytek", przynoszący korzyści. W tym przypadku dla nowego właściciela jest to jednak trudne wiano. Niewiele ponad 10 firm z powiększonej grupy wykazuje dodatnie wyniki finansowe. Trzeba też dla nich przygotować nową strategię, ponieważ wcześniej były one rozproszone w pięciu różnych województwach: tarnowskim, bielskim, nowosądeckim, katowickim i kieleckim, z których każde prowadziło inną politykę. Jest to zadanie czasochłonne i na pewno przedłuży proces prywatyzacji.W 2000 r. Małopolskie weszło z 36 przedsięwzięciami prywatyzacyjnymi, które znajdowały się w różnych fazach realizacji. W województwie w 1999 r. udało się skomercjalizować 7 przedsiębiorstw będących w gestii wojewody, a sprywatyzować drogą bezpośrednią dalsze 10, z czego trzy sprzedano, 6 oddano do odpłatnego korzystania, a majątek jednego jako aport został wniesiony do spółki. Rok wcześniej sprywatyzowano tzw. ścieżką bezpośrednią 10 przedsiębiorstw. I w ostatniej dekadzie była to, podobnie jak to się dzieje w całej Polsce, najczęściej wykorzystywana metoda prywatyzacji. W ramach tej formy, 50 procedur prywatyzacyjnych, tj. 77% wszystkich zrealizowanych projektów, stanowił tzw. leasing pracowniczy, polegający na przekazaniu przedsiębiorstwa do odpłatnego korzystania spółkom pracowniczym.Kondycja małopolskich firm z portfela wojewody w większości nie jest najlepsza. Według danych na koniec III kwartału ub.r., 32 podmioty na ogólną liczbę 70 przedsiębiorstw (bez znajdujących się w stanie upadłości lub w likwidacji) przyniosły zysk netto i większość z nich znajdowała się w Krakowie. Z najnowszych danych Urzędu Wojewody wynika, że większość firm przynoszących zyski wykazuje stopę zysku netto poniżej 3%. Łączne przychody ze sprzedaży "siedemdziesiątki" w ub.r. wyniosły 933,6 mln zł. Mimo że 38 firm przyniosło zyski, to jednak globalny wynik finansowy w całej grupie był ujemny i wyniósł 25,8 mln zł.Pomoc wesprze planyKilkanaście przedsiębiorstw przejętych przez wojewodę w 1999 r. objętych było "Programem Wspomagania Inicjatyw Prywatyzacyjnych" WIP realizowanym przez Ministerstwo Skarbu Państwa i finansowanym w całości ze środków pomocowych Phare. Dzięki środkom unijnym przeznaczonym na doradztwo, przygotowanie analiz i szkolenia dla zarządu oraz pracowników pod kątem prywatyzacji, udało się sfinalizować sprzedaż kilkunastu firm, w tym czterech z Małopolski. Każdy projekt zabiera ok. 16 miesięcy. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że przekształcenia są czasochłonne także dlatego, że utrudnia je nieuregulowana sytuacja prawna niektórych z nich, wynikająca m.in. z wcześniejszych zobowiązań państwa. Klasycznym przykładem są tu przedsiębiorstwa komunikacji samochodowej PKS. W Małopolsce jest takich firm aż 9. Muszą one uwzględniać taryfy ulgowe dla licznych grup pasażerów, co znacząco wpływa na obniżenie ich rentowności. Są potencjalni inwestorzy, zainteresowani kupnem tych firm. Nie godzą siednak na przejęcie socjalnych zobowiązań nałożonych niegdyś na firmy państwowe, o ile nie otrzymają wyrównania kosztów.Kraków poszukiwanyJakie jest zainteresowanie inwestorów, krajowych i zagranicznych, przedsiębiorstwami z "portfela" wojewody? Oto, co mówi Ryszard Masłowski, wojewoda małopolski: - Zainteresowanie inwestorów udziałem w prywatyzacji przedsiębiorstw jest zróżnicowane. Zależy od wielu czynników, takich jak: branża, profil działalności, lokalizacja i posiadany majątek. Większym zainteresowaniem cieszą się przedsiębiorstwa posiadające siedzibę i prowadzące działalność w Krakowie lub najbliższej okolicy. Trudności z pozyskaniem inwestorów dotyczą w głównej mierze przedsiębiorstw przejętych w 1999 r. z terenów byłych województw, w wyniku reformy administracyjnej. W celu zwiększenia możliwości pozyskania dla przedsiębiorstw inwestorów, wykorzystywany jest program promocji prywatyzacji bezpośredniej, realizowany przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Przygotowujemy również stronę internetową Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Przekształceń Własnościowych Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, który w imieniu wojewody zajmuje się prywatyzacją przedsiębiorstw.

BOGDA ŻUKOWSKA