Wczorajszy fixing dla obserwatorów warszawskiej giełdy nie był zaskoczeniem. Ponad 7-proc. spadek na Nasdaq spowodował kolejną przecenę polskich firm JT. Wśród liderów spadków znalazły się papiery Optimusa, Prokomu, ComputerLandu i Softbanku. W efekcie indeks branży teleinformatycznej stracił 4,8%. WIG zniżkował o 1,9%, osiągając 20 417,6 pkt. Obroty na rynku podstawowym przekroczyły 177,4 mln zł.Na głównym parkiecie najwięcej (10%) straciły akcje Budimeksu. Po kolejnej serii transakcji pakietowych inwestorzy prawdopodobnie nie wierzą już w możliwość ogłoszenia przez Ferrovial wezwania po atrakcyjnej cenie. O 10% wzrosły z kolei papiery Compensy. Płynność walorów tej spółki jest jednak minimalna (wczorajsze obroty wyniosły jedynie 50 tys. zł), co powoduje, iż firma ta często podlega gwałtownym wahaniom kursu. Ciekawie wygląda natomiast zachowanie akcji Elektrimu. Papier ten generalnie oparł się przecenie, która dotknęła branżę teleinformatyczną (na wczorajszym fixingu zyskał 0,8%), a dodatkowo jest dość agresywnie skupowany. Na rynku ponownie pojawiły się pogłoski, iż spółka skupowana jest przez Deutsche Telekom.W notowaniach ciągłych rynek początkowo odreagował część spadków z pierwszej części sesji. WIG20 w pewnym momencie był już nawet o 2,5% wyższy niż na fixingu. Spadek na Nasdaq w pierwszych minutach sesji spowodował jednak ochłodzenie nastrojów. Ostatecznie indeks blue chips zamknął się na poziomie o 1,5% wyższym. Wartość obrotów w ciągłych przekroczyła 255 mln zł, z czego niemal 93 mln zł zostało zrealizowanych na Elektrimie. Papiery tej spółki zyskały 3,8%.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ