Niepokoje w Bełchatowie i Polifarbie C-W

Związki zawodowe ze Stomilu Bełchatów weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. Trwa również pogotowie strajkowe związkowców z cieszyńskiego oddziału Polifarbu.Związkowcy ze Stomilu domagają się 60-proc. premii (obecnie 20%). Chcą też zachowania wszystkich istniejących komórek organizacyjnych spółki, gwarancji zatrudnienia na 10 lat, podwyższenia stawki osobistego zaszeregowania pracowników o 500 zł oraz ustalania premii w zależności od wielkości produkcji.Wszystko wskazuje na to, że głównym powodem niepokojów nie są jednak kwestie płacowe (średnie wynagrodzenie brutto w spółce wynosi 2200 zł), ale niepewność co do polityki nowego właściciela spółki, który prawdopodobnie będzie kontynuował restrukturyzację. Zatrudnienie w Stomilu zredukowano z 583 do 391 osób, ale niewykluczone że nowy właściciel uzna to za poziom niewystarczający.Do 27 kwietnia potrwa wezwanie na Stomil Bełchatów, ogłoszone przez austriacki Semperit AG Holding. Jest pewne, że zakończy się ono sukcesem, ponieważ Austriacy ? którzy posiadają teraz 13% akcji ? zapewnili sobie już wcześniej także opcję zakupu 39,53% akcji od NFI (łącznie będą zatem mieli ponad 52%). Zdaniem prezesa Stomilu Bełchatów, Stanisława Piechockiego, rozwiązanie postulatów związkowców nie będzie możliwe bez konsultacji z Semperitem. Jego zdaniem, spełnienie wszystkich postulatów płacowych byłoby trudne nawet bez wejścia Semperitu. ? Firmy nie stać na to, aby pracować na stratach ? dodał.Pogotowie strajkowe ogłosiły dwa związki zawodowe z cieszyńskiego oddziału Polifarbu Cieszyn-Wrocław. Związkowcy uważają, że przyjęta w układzie zbiorowym skala inflacji (7,3%), będąca podstawą do naliczania podwyżek, jest za niska. ? Sprawa dotyczy jedynie Cieszyna. Związkowcy z Wrocławia podpisali porozumienie ? podkreśla rzecznik Polifarbu Jacek Biegański. ? Negocjacje trwają.

GRZEGORZ BRYCKI